Prezydent Nowego Sącza Ludomir Handzel chce zwołania nadzwyczajnej sesji rady miasta, poświęconej budowie w mieście spalarni odpadów. Projekt zgłosiła spółka Newag. Na razie wiadomo, że do spalarni miałyby trafiać odpady nie tylko z Nowego Sącza, ale także z innych gmin regionu. Wytwarzane ciepło miałoby natomiast zasilać sądecką sieć ciepłowniczą. Plany Newagu wywołały niepokój u części mieszkańców, którzy obawiają się negatywnego wpływu spalarni na środowisko. Prezydent Ludomir Handzel uspokaja, że żadne decyzje w tej sprawie nie zapadły.
Mówi Ludomir Handzel, prezydent Nowego Sącza
"Jeżeli nie uzyskam pewności, że propozycje techniczne, technologiczne zaplanowanych rozwiązań będą bezpieczne dla mieszkańców Nowego Sącza, w tym także dla mnie i dla moich dzieci, nigdy nie zgodzę się na żadnego typu instalacje w mieście. Tutaj nie ma żadnego pośpiechu w tej sprawie, nie ma żadnych decyzji ostatecznych, pozwoleń na budowę" - mówi Handzel.
Nadzwyczajna sesja sądeckiej rady miasta w sprawie spalarni ma się odbyć 1 marca.
W odpowiedzi na niepokój mieszkańców oświadczenie w sprawie spalarni opublikowała także spółka Newag. W tekście podpisanym przez prezesa Zbigniewa Konieczka również znalazło się zapewnienie, że projekt jest na etapie planowania i wyboru najkorzystniejszej technologii. Zarząd Newagu deklaruje udział w otwartej dyskusji o spalarni z udziałem specjalistów i mieszkańców. Spółka zapowiada, że sfinansuje studyjne wyjazdy zainteresowanych do miast, gdzie spalarnie odpadów już działają.