Turyści, którzy wybierają się na zimowy odpoczynek do Krynicy, również zapłacą więcej za nocleg. O ile wzrosły stawki i czy nie wystraszyły turystów?
posłuchaj materiału Bartosza Niemca
W Krynicy już można poczuć świąteczny klimat. Choć na deptaku trwa dopiero montaż dekoracji, to na Górze Parkowej już działa Park Świateł pełen świątecznych ozdób. Mieszkańcom i turystom bardzo się podoba...
Osoby, które w okresie świąteczno-noworocznym, będą chciały zobaczyć park Świateł w Krynicy na własne oczy, pojeździć na nartach i wypocząć w hotelu, muszą się liczyć ze sporymi podwyżkami. Jak już informowaliśmy, ceny karnetów narciarskich, zdrożały o kilkanaście procent. W górę poszybowały także stawki za pakiety noclegowe w hotelach i pensjonatach. W ubiegłych latach w wyższym standarzdie od osoby trzeba było zapłacić 200-250 zł, w tym ceny rozpoczynają się od 300 zł. W niższym standardzie nocleg ze śniadaniem można było wynająć za 120-150 zł, w tym cena zbliża się do 200 zł za osobę.
Jak jednak podkreśla Daniel Lisak z Krynickiej Organizacji Turystycznej, ceny nie wystraszyły turystów. Z dnia na dzień przybywa rezerwacji i średnie obłożenie w Krynicy jest już całkiem spore. Na Sylwestra to już 75-80%, a na Boże Narodzenie to 50-60%
Tomasz Prusak, gospodarz pensjonatu Małopolanka tłumaczy, że podwyżki były koniecznością, ale nie martwi się o obłożenie w okresie świąteczno-noworocznym. Ceny podniesiono o 20%, a to podwyżka, która nie wyrównuje nakładów osób wynajmujących. Część opłat wzięli na siebie, bo bali się, że goście nie przyjadą. Święta i Sylwester to gorący okres, więc jest dużo chętnych.
Ceny pakietów wzrosły także w hotelu Jaworzyna, ale mimo to na Sylwestra szykuje się pełen komplet gości. Jak jednak zauważa kierownik obiektu Bartosz Lemański, w tym roku turyści nie rezerwują już pokoi z dużym wyprzedzeniem. Dawniej rezerwacje spływały dużo wcześniej, teraz dużo osób czeka do ostatniego momentu i dopiero wtedy wybiera ofertę.
Wszystko wskazuje więc na to, w okresie świąteczno-noworocznym Krynica nie będzie świeciła pustkami.
A już teraz z Krynicy przenosimy się do Zakopanego. Tam już trwają przygotowania do zbliżającego się sezonu zimowego. Górale mają nadzieję, że tym razem turyści dopiszą i w stolicy polskich Tatr zjawią się równie tłumnie, jak miało to miejsce przed pandemią koronawirusa.
posłuchaj materiału Bartłomieja Ziai
Na Sylwestra i święta są jeszcze wolne miejsca, ale są miejsca, w których wszystko już zarezerwowano. Ceny pokoi zaczynają się od 80 - 100 złotych, a ze śniadaniem i obiadokolacją od 150 do 200. W hotelach cena od osoby kształtuje się od 250 do nawet 500 złotych.
Drożej na Krupówkach w restauracjach, ale oscypki bez zmian. Mały 2.50, duży 16. Od zeszłego roku podrożały tylko o 50 groszy. Turystów tyle samo ile w zeszłym roku, narzekają na ceny, ale przyjeżdżają. Jak mówią, na trzy dni potrzeba 1000 zł.
Podrożeją też wyciągi narciarskie - mniej więcej o 20%. Najbardziej opłaca się kupować karnety na kilka dni. Taki na 5 dni to koszt 120 złotych. Większość wyciągów ruszy w drugi weekend grudnia.
Górale liczą jednak, że turystów nie zabraknie. Tylko na Sylwestra spodziewają się 100 tysięcy gości.