Dobra wiadomość dla miłośników białego szaleństwa. Nie tylko na Podhalu, ale także na Sądecczyźnie ruszyły armatki śnieżne. To oczywiście zasługa ujemnych temperatur, które od kilku dni utrzymują się na południu Małopolski.
Armatki pełną parą pracują m.in. na trasach stacji Cieniawa Ski, Dwie Doliny Muszyna Wierchomla oraz Ryterski Raj. - Trzymajmy kciuku za mróz - zachęca Beata Handzel, z Ryterskiego Raju.
- Bez przerwy pracuje około 14 armatek. Jesteśmy gotowi, żeby wyprodukować jak najwięcej śniegu. Jeśli pogoda dopisze, na święta Bożego Narodzenia uruchomimy wyciągi – dodaje Beata Handzel.
Prawdopodobnie znacznie wcześniej uda się otworzyć sezon narciarski na Jaworzynie Krynickiej, gdzie temperatury są nieco niższe niż na pozostałych stokach. - Poza tym w śnieżeniu pomaga nie tylko pogoda. Latem wybudowaliśmy duży zbiornik na wodę, która wykorzystywana jest do śnieżenia – podkreśla Jan Łuszczewski.
Na Jaworzynie Krynickiej powstał też najdłuższy i największy snowpark w Polsce. Na kilometrowej trasie utworzono kilka skoczni. Z nowej atrakcji będą mogli korzystać zarówno początkujący, jak i zaawansowani snowboardziści.
Tak więc sezon narciarski zbliża się wielkimi krokami. Ratownicy GOPR zawsze podkreślają, że osoby, które chcą bez kontuzji poszaleć zimą na stoku, powinny być aktywne przez cały rok. - Narciarze, którzy jednak o tym zapomnieli muszą się wziąć ostro do pracy – przekonuje ratownik krynickiej grupy GOPR Maciej Więcek.
Przed pierwszymi szusami trzeba też przygotować sprzęt narciarski. W tym przypadku warto jednak odwiedzić serwis.
Bartosz Niemiec/ Marta Jodłowska