Jeszcze w sobotę do wieczora i w niedzielę przed południem w Piwnicznej można oglądać prawdziwe perły motoryzacji. Trwa finał IX edycji Rajdu Koguta, największej tego typu imprezy w tej części Europy. Do Piwnicznej dotarło ponad 3 tysiące załóg. Jest amerykańska motoryzacja z lat 60. ubiegłego wieku, są samochody europejskie i japońskie, ale uwagę najbardziej przyciągają prawdziwe wyjątki.
Posłuchaj co mówią Grzegorz Talarczyk - Talar866 i Mikołaj Talarczyk - Talar2
- Przyjechaliśmy bizonem Z056, kombajnem zbożowym, polskim, razem z wózkiem, z hederem. To cały zestaw po prostu tak jak wyjeżdżał z fabryki. Przejechaliśmy koło 660 kilometrów. Ten pojazd projektowano do nieco innych zadań niż podróże. Możemy legalnie w pełni nim poruszać się po drogach, także czemu by nie skorzystać - mówili Grzegorz Talarczyk - Talar866 i Mikołaj Talarczyk - Talar2.
Do Piwnicznej dotarło też kilka ciągników Ursus z ubiegłego wieku.
Rajd Koguta potrwa do niedzieli. Na sobotni wieczór zaplanowano koncerty i licytacje, z których dochód wesprze charytatywne konto imprezy. Jest już na nim ponad 3,5 miliona złotych! Pieniądze trafią do rodzin opiekujących się chorymi i niepełnosprawnymi dziećmi.