Nie tylko na Kasprowym Wierchu, ale również na Jaworzynie Krynickiej wciąż można szusować na nartach. Na jednym z najwyższych szczytów w Beskidzie Sądeckim nie ma aż tak dużo śniegu jak w Tatrach, ale pokrywa śnieżna w okolicach 40 centymetrów też daje dużo przyjemności.
- Warunki są całkiem dobre. Śnieg jest miękki, ale nie ma czarnych plan. Jest super, ludzi nie ma i nikt nie przeszkadza. Zapraszamy do Krynicy – podkreślają narciarze.
Narciarze na Jaworzynie Krynickiej mogą korzystać z najdłuższej trasy liczącej ponad dwa i pół kilometra, a także z górnej, liczącej ponad 650 metrów. Dla dzieci jest natomiast otwarta trasa szkoleniowa. Zakończenie sezonu narciarskiego w Krynicy planowane jest na 7 kwietnia.
(Bartosz Niemiec/ko)