Zostaną wycięte, bo zagrażają bezpieczeństwu. Na cmentarzu w Marcinkowicach koło Nowego Sącza trwa wycinka drzew. W sumie usuniętych zostanie ponad 100 lip. Niektóre z nich mają nawet 30 metrów wysokości.
- O wycięcie drzew od wielu lat prosili mieszkańcy Marcinkowic. One korzeniami rozsadzały nagrobki. Rosły tam lipy wydzielające spadź. Ją ciężko było usunąć z nagrobków. Zrobi się jaśniej, przestronniej i bezpieczniej – przyznaje Artur Bochenek, zastępca wójta Chełmca.
Władze Chełmca już wcześniej starały się o pozwolenie na wycinkę drzew w Marcinkowicach. Teraz rozwiązanie problemu ułatwiła zmiana przepisów. Wycinka drzew na cmentarzu potrwa jeszcze ponad tydzień.
(Marta Jodłowska/ko)