Remont kosztował kilka milionów złotych, tymczasem po trzech latach użytkowania trasa wylotowa z Krynicy w kierunku Nowego Sącza jest pełna dziur.
Ulica Piłsudskiego to fragment drogi wojewódzkiej. Jej remont trzy lata temu trwał kilka miesięcy i mocno sparaliżował Krynicę. Mieszkańcy cieszyli się jednak, że w końcu główny wjazd do uzdrowiska nie będzie straszył turystów. Stan drogi był fatalny.
Dziś jednak ulica znów nie wygląda najlepiej. Na drogę wróciły koleiny i dziury. Natomiast cichy asfalt, który miał zmniejszyć hałas, zdaniem mieszkańców kompletnie nie zdaje egzaminu. Wojewódzki Zarząd Dróg zapewnia, że monitoruje sprawę na bieżąco. Wkrótce ma się odbyć tak zwany przegląd gwarancyjny. Później wykonawca remontu będzie musiał naprawić nawierzchnię.
Tymczasem po zimowej przerwie w Krynicy drogowcy kontynuują remont kolejnego fragmentu drogi wojewódzkiej – ulicy Kraszewskiego, wylotowej z uzdrowiska w kierunku Muszyny. Te prace wykonywane są od maja ubiegłego roku. Kierowcy z każdym dniem muszą się liczyć z coraz większymi utrudnieniami.
(Bartosz Niemiec/ko)