Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Kryzys w sądeckiej Radzie Miasta - prezydent wnioskuje do wojewody o nadzór

Prezydent Nowego Sącza Ludomir Handzel skierował wniosek do wojewody małopolskiego o nadzór nad działaniami przewodniczącej Rady Miasta Iwony Mularczyk. Zdaniem prezydenta i niektórych radnych przewodnicząca działa bezprawnie. Część radnych nie chce brać udziału w hybrydowych sesjach i domaga się usunięcia przewodniczącej Mularczyk ze stanowiska.

Kryzys w sądeckiej Radzie Miasta - prezydent wnioskuje do wojewody o nadzór
fot: Damian Radziak


"Jako prezydent miasta Nowego Sącza muszę stać na straży legalizmu działania całego urzędu, dlatego złożyłem wniosek o zwołanie nadzwyczajnej sesji, ponieważ miasto musi normalnie pracować, musi dokonywać ciągłych zmian budżetowych, musi dokonywać przyjmowania stosownych uchwał, które umożliwiają normalne, bieżące funkcjonowanie miasta. Niestety, ta sesja nie została zwołana" – powiedział w środę na briefingu prezydent Nowego Sącza Ludomir Handzel.

Jak dodał, zamiast sesji, o którą wnioskował, przewodnicząca Rady Miasta zwołała sesję hybrydową. W jego opinii taka sesja "w ogóle nie jest przewidziana przepisami prawa". "Od prawników otrzymaliśmy jednoznaczną opinię, że przewodnicząca rady miasta złamała przepisy dotyczące funkcjonowania tej rady i jest to już kolejne złamanie prawa przez prezydium" - powiedział Handzel.

Prezydent poinformował, że skierował do wojewody wniosek o nadzór nad działaniami przewodniczącej Rady Miasta Iwony Mularczyk z klubu Prawo i Sprawiedliwość.

"Wszystkie gminy starają się pracować normalnie w trybie stacjonarnym, to Nowy Sącz jest tutaj wyjątkiem. Cel jest oczywisty nie tylko dla mnie, dla rady, ale także dla mieszkańców Nowego Sącza - to jest przyspawanie się do stołka pani przewodniczącej" - powiedział Handzel. "Bardzo to przykre, bo to jest brak szanowania zasad demokracji. Mam nadzieję, że pan wojewoda jak i mieszkańcy Nowego Sącza, oceniają tę sprawę jednoznacznie" – dodał Handzel.

Nowosądeccy radni już w ubiegłym roku przegłosowali oficjalny apel o zaniechanie procedowania sesji w trybie zdalnym. Mimo to przewodnicząca nadal zwołuje sesje w trybie obowiązującym podczas szczytu pandemii.

Przewodnicząca nowosądeckiej rady Iwona Mularczyk powiedziała PAP, że jej działania mieszczą się w granicach prawa, ponieważ możliwość zwoływania sesji w trybie zdalnym nadal obowiązuje. "Nie jesteśmy jedynym samorządem w Polsce, który prowadzi obrady w ten sposób. W trybie zdalnym również działają niektóre komisje w Nowym Sączu, a przepisy prawa dają takie możliwości" – powiedziała PAP Mularczyk.

Według radnego Macieja Prostko z Koalicji Nowosądeckiej prezydent miasta jako pierwszy złożył wniosek zwołania sesji nadzwyczajnej, a przewodnicząca rady już po tym fakcie zwołała sesję - ale na kolejny wniosek. Takie działanie przewodniczącej, według radnego, miało na celu niedopuszczenie do wpisania do porządku obrad punktu dotyczącego odwołania przewodniczącej Mularczyk.

"Jeżeli prezydent jako pierwszy złożył wniosek o zwołanie sesji nadzwyczajnej, to ta sesja powinna zostać przeprowadzona i prezydent powinien w tej sytuacji decydować o porządku obrad" – powiedział radny na briefingu.

"Nie możemy legitymizować działania niezgodnego z prawem, dlatego wspólnie z rannymi z Koalicji Nowosądeckiej, Koalicji Obywatelskiej oraz Sojuszu dla Nowego Sącza zdecydowaliśmy, że nie będziemy uczestniczyli w tak zwanej sesji zwołanej hybrydowo przez przewodniczącą Mularczyk" – mówił Prostko.

Mularczyk w rozmowie z PAP wyjaśniła z kolei, że wpłynęły do niej dwa wnioski o zwołanie sesji; jeden od prezydenta Nowego Sącza, a drugi dzień później skierowała grupa radnych.

"Nie znalazłam zapisów w prawie, który wniosek powinien być pierwszy procedowany" - powiedziała. Według niej "wniosek grupy radnych był poszerzony o te punkty, które znajdowały się we wniosku prezydenta". "Wszystkie te punkty mogły być zatem procedowane na jednej sesji" – mówiła Mularczyk.

Ostatecznie sesja hybrydowa nie odbyła się - zabrakło quorum.

Pod koniec marca radni opozycji złożyli zawiadomienie do Prokuratury Regionalnej w Krakowie o możliwości popełnienia przestępstwa przez przewodniczącą Rady Miasta Nowego Sącza Iwonę Mularczyk. Radni uważają m.in., że przewodnicząca nie dopuszczając pod obrady wniosku o odwołanie jej z funkcji, mogła nadużyć uprawnień.

"Jako prezydent miasta Nowego Sącza muszę stać na straży legalizmu działania całego urzędu, dlatego złożyłem wniosek o zwołanie nadzwyczajnej sesji, ponieważ miasto musi normalnie pracować, musi dokonywać ciągłych zmian budżetowych, musi dokonywać przyjmowania stosownych uchwał, które umożliwiają normalne, bieżące funkcjonowanie miasta. Niestety, ta sesja nie została zwołana" – powiedział w środę na briefingu prezydent Nowego Sącza Ludomir Handzel.

Jak dodał, zamiast sesji, o którą wnioskował, przewodnicząca Rady Miasta zwołała sesję hybrydową. W jego opinii taka sesja "w ogóle nie jest przewidziana przepisami prawa". "Od prawników otrzymaliśmy jednoznaczną opinię, że przewodnicząca rady miasta złamała przepisy dotyczące funkcjonowania tej rady i jest to już kolejne złamanie prawa przez prezydium" - powiedział Handzel.

Prezydent poinformował, że skierował do wojewody wniosek o nadzór nad działaniami przewodniczącej Rady Miasta Iwony Mularczyk z klubu Prawo i Sprawiedliwość.

"Wszystkie gminy starają się pracować normalnie w trybie stacjonarnym, to Nowy Sącz jest tutaj wyjątkiem. Cel jest oczywisty nie tylko dla mnie, dla rady, ale także dla mieszkańców Nowego Sącza - to jest przyspawanie się do stołka pani przewodniczącej" - powiedział Handzel. "Bardzo to przykre, bo to jest brak szanowania zasad demokracji. Mam nadzieję, że pan wojewoda jak i mieszkańcy Nowego Sącza, oceniają tę sprawę jednoznacznie" – dodał Handzel.

Nowosądeccy radni już w ubiegłym roku przegłosowali oficjalny apel o zaniechanie procedowania sesji w trybie zdalnym. Mimo to przewodnicząca nadal zwołuje sesje w trybie obowiązującym podczas szczytu pandemii.

Przewodnicząca nowosądeckiej rady Iwona Mularczyk powiedziała PAP, że jej działania mieszczą się w granicach prawa, ponieważ możliwość zwoływania sesji w trybie zdalnym nadal obowiązuje. "Nie jesteśmy jedynym samorządem w Polsce, który prowadzi obrady w ten sposób. W trybie zdalnym również działają niektóre komisje w Nowym Sączu, a przepisy prawa dają takie możliwości" – powiedziała PAP Mularczyk.

Według radnego Macieja Prostko z Koalicji Nowosądeckiej prezydent miasta jako pierwszy złożył wniosek zwołania sesji nadzwyczajnej, a przewodnicząca rady już po tym fakcie zwołała sesję - ale na kolejny wniosek. Takie działanie przewodniczącej, według radnego, miało na celu niedopuszczenie do wpisania do porządku obrad punktu dotyczącego odwołania przewodniczącej Mularczyk.

"Jeżeli prezydent jako pierwszy złożył wniosek o zwołanie sesji nadzwyczajnej, to ta sesja powinna zostać przeprowadzona i prezydent powinien w tej sytuacji decydować o porządku obrad" – powiedział radny na briefingu.

"Nie możemy legitymizować działania niezgodnego z prawem, dlatego wspólnie z rannymi z Koalicji Nowosądeckiej, Koalicji Obywatelskiej oraz Sojuszu dla Nowego Sącza zdecydowaliśmy, że nie będziemy uczestniczyli w tak zwanej sesji zwołanej hybrydowo przez przewodniczącą Mularczyk" – mówił Prostko.

Mularczyk w rozmowie z PAP wyjaśniła z kolei, że wpłynęły do niej dwa wnioski o zwołanie sesji; jeden od prezydenta Nowego Sącza, a drugi dzień później skierowała grupa radnych.

"Nie znalazłam zapisów w prawie, który wniosek powinien być pierwszy procedowany" - powiedziała. Według niej "wniosek grupy radnych był poszerzony o te punkty, które znajdowały się we wniosku prezydenta". "Wszystkie te punkty mogły być zatem procedowane na jednej sesji" – mówiła Mularczyk.

Ostatecznie sesja hybrydowa nie odbyła się - zabrakło quorum.

Pod koniec marca radni opozycji złożyli zawiadomienie do Prokuratury Regionalnej w Krakowie o możliwości popełnienia przestępstwa przez przewodniczącą Rady Miasta Nowego Sącza Iwonę Mularczyk. Radni uważają m.in., że przewodnicząca nie dopuszczając pod obrady wniosku o odwołanie jej z funkcji, mogła nadużyć uprawnień.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Ktoś wyłamał bariery na zamkniętym zjeździe z DK75 w Gnojniku. Drogowcy zawiadomili policję

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów