Do kradzieży doszło 23 lutego. Mieszkaniec Katowic zostawił sprzęt na wieszaku przed restauracją. Dzięki analizie nagrania z monitoringu udało się ustalić tożsamość złodzieja. Okazał się nim 37-letni mieszkaniec gminy Grybów.
Mężczyzna przyznał się do kradzieży i wskazał miejsce ukrycia swojego łupu. Sprzęt schował w... kokpicie starej łodzi.
W piątek 37-latek usłyszał zarzut kradzieży. Grozi mu od 3 miesięcy do 5 lat więzienia. Odzyskany sprzęt o wartości 2 tysięcy złotych trafi do właściciela.