Zapachy łemkowskiej, lachowskiej, a nawet cygańskiej kuchni unosiły się nad Miasteczkiem Galicyjskim w Nowym Sączu.
Tradycyjnie na zakończenie wakacji Muzeum Okręgowe organizuje Kociołek Galicyjski. To wyjątkowa okazja, aby spróbować smakołyków, które przyrządzano na przełomie XIX i XX wieku – zaprasza Daniel Lachor z Muzeum Okręgowego w Nowym Sączu.
Cygański gulasz, lachowska kwaśnica, góralska święcelina, czy łemkwoskie haluszki. To tylko niektóre dania jakich można było posmakować w Miasteczku Galicyjskim.
Kociołek Galicyjski po raz pierwszy był połączony z Jarmarkiem Galicyjskim, gdzie można było podziwiać wyroby rękodzielników z całej Małopolski.
Marta Tyka/bp