- Musimy mieć oczy dookoła głowy, aby nie potrącił nas samochód, albo żeby nie ugrzęznąć w błocie – mówią mieszkańcy Kąclowej niedaleko Grybowa. Przez remont osuwiska i zamknięcie drogi wojewódzkiej prowadzącej z Grybowa do Krynicy, przez małe osiedle Skrabówka ciągle jeżdżą samochody. Kierowcy upodobali sobie tę drogę, bo objazdy wytyczone przez Zarząd Dróg Wojewódzkich są zdecydowanie dłuższe.
Posłuchaj materiału Marty Tyki
- Przed każdym domem jest bagienko. Tam, gdzie jest utwardzone, kostki zaczynają się zapadać. Tyle jest samochodów, że to nie wytrzymuje. Skrajem nie da się iść, bo jest błoto po kolana a drogą nie da się przejść. W tej chwili boimy się wyjść z domu - mówią okoliczni mieszkańcy.
Przed wjazdem na osiedlową drogę ustawiono znak, który informuje, że mogą z niej korzystać tylko mieszkańcy. Przejezdni kierowcy jednak ciągle ignorują ten zakaz.
"Postaramy się jakoś dodatkowo oznakować tę drogę. Tych osób jest sporo. Chcemy by mogły wcześniej zareagować, wycofać się i już drogą objazdową jechać do Krynicy" - zapewnia Janusz Klag, kierownik rejonu w Zarządzie Dróg Wojewódzkich.
Tymczasem mieszkańcy grożą protestem i blokadą drogi w sobotę.
(Marta Tyka/ko)