Nie będą już spalać toksycznych odpadów i spróbują odbudować dobre relacje z polskimi sąsiadami – Radio Kraków dowiedziało się, że taką deklarację, na piśmie, złożyli Romowie z Maszkowic niedaleko Łącka na sądecczyźnie.
Posłuchaj wypowiedzi wójta Łącka
Głównym powodem konfliktu między mieszkańcami Maszkowic było palenie przez mieszkających w osadzie Romów sprzętu elektrycznego. Odzyskane w ten sposób metale trafiały do skupu, ale w trakcie ich spalania nad całą okolicą unosiły się chmury toksycznego dymu . Mieszkańcy, obawiając się o swoje zdrowie, od wielu miesięcy występowali do różnych instytucji, domagając się reakcji. Jej brak spowodował, że grozili nawet blokadą drogi wojewódzkiej.
Narasta konflikt polsko-romski w Maszkowicach. FILM
Tymczasem, jak dowiedziało się Radio Kraków, przedstawiciele maszkowickiej społeczności romskiej złożyli wójtowi Łącka pisemną deklarację, w której obiecali nie spalać już toksycznych odpadów i odbudować relacje z sąsiadami.
- Problem jest już mniejszy, ale do rozwiązania droga jeszcze daleka - powiedział wójt Łącka, Janusz Klag - Nie pierwszy raz podpisaliśmy takie deklaracje. Poczekajmy.
Mieszkańcom obiecano organizację spotkania z udziałem przedstawicieli rządu ds. mniejszości. Zapowiadaną blokadę drogi na razie zawieszono.
Władze rozwiążą konflikt polsko-romski w Maszkowicach?
W Maszkowicach palą toksyczne odpady. Władze bezradne
Sławomir Wrona/ew