Dwie młode w wieku 24 i 28 lat są w szpitalu. Dom po wybuchu ulatniającego się z butli gazu jest mocno zniszczony. Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego nie pozwolił na jego użytkowanie.
Rodzina zdecydowała, że spędzi najbliższe dni u rodziny mieszkającej po sąsiedzku. Gmina zapewnia jednak, że nie zostawi poszkodowanych samym sobie. W poniedziałek ma zapaść ostateczna decyzja inspektora, czy budynek zostanie rozebrany. Jeśli będzie to konieczne, gmina przekaże rodzinne mieszkanie zastępcze. Urzędnicy mają także pomóc poszkodowanym w uzyskaniu odszkodowania. Pracownicy socjalni razem ze strażakami pomogli rodzinie wynieść z budynku ocalały dobytek.
W chwili wybuchu w domu były dwie poszkodowane kobiety. Jedna ma poważne poparzenia, druga doznała obrażeń od fali uderzeniowej.
Bartosz Niemiec/bp