Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Czy betonowe zapory powstrzymają kierowców ciężarówek przed rozjeżdżaniem gminnej drogi?

Przejście graniczne ze Słowacją w Leluchowie na Sądecczyźnie pod specjalnym nadzorem. Władze Muszyny zamontowały tam betonowe zapory, by uniemożliwić przejazd tirom. Wkrótce pojawi się też monitoring. Czy to powstrzyma kierowców ciężarówek przed rozjeżdżaniem gminnej drogi?

Czy betonowe zapory powstrzymają kierowców ciężarówek przed rozjeżdżaniem gminnej drogi?
Fot. Damian Radziak

Posłuchaj materiału Bartosza Niemca

Betonowe zapory na przejściu granicznym w Leluchowie
%gallery_63689%

Przejście graniczne ze Słowacją w Leluchowie - w tym miejscu obowiązuje zakaz wjazdu dla samochodów powyżej 7,5 tony. Wielu kierowców przepis jednak ignoruje. Dotychczasowe zapory - jak się okazuje - również nie do końca zdały egzaminu. Kierowcy po prostu je przesuwali i jechali dalej, rozjeżdżając i tak już bardzo zniszczoną gminną drogę. Nie pomogły nawet policyjne patrole. Dlatego na drodze właśnie ustawiono nowe betonowe bloki, wkrótce mają się także pojawić kamery. Mieszkańcy popierają pomysł. 

"Jeżdżę często tu na rowerze, te ciężarówki są wielkim niebezpieczeństwem. Nie ma gdzie uciec. Jest dużo zakrętów, nie ma chodnika - dla pieszych to też utrapienie. A jeszcze inna sprawa jest w miejscach, gdzie osuwa się droga. To też wielkie niebezpieczeństwo" - przekonują w rozmowie z reporterem Radia Kraków mieszkańcy.

Zakaz wjazdu istnieje od 2004 roku. Przejście graniczne przeznaczone jest do ruchu turystycznego i lżejszego - towarowego. To naganne zachowanie kierowców zmusiło władze gminy do sięgnięcia po nietypowe środki.

- Chcemy zniechęcić kierowców tirów do korzystania z tego przejścia i rozjeżdżania naszej drogi. To wąska, kręta droga, z osuwiskami. Kierowcy zachowywali się karkołomnie, niektórzy jeździli na newralgicznym odcinku z prędkością nawet 60km/h" – dodaje Włodzimierz Tokarczyk, zastępca burmistrza Muszyny.

Kierowcy tirów są zbulwersowani. Jak tłumaczą, wielu z nich łamie przepisy i woli zapłacić mandat, bo najbliższe przejście dla samochodów ciężarowych znajduje się ponad sto kilometrów od Leluchowa - w Barwinku lub Chyżnem. To największa bolączka firm transportowych z powiatu nowosądeckiego, które mają coraz więcej zleceń z południa Europy. Jarosław Tokarczyk, właściciel jednej z takich firm, wielokrotnie ogranizował spotkania w tej sprawie. "Na Sądecczyźnie mamy trzy przejścia graniczne i z żadnego nie możemy skorzystać. Nie jesteśmy konkurencyjni, bo pożerają nas koszty transportu, to nieraz dodatkowe 400 kilometrów. Klienci nie chcą korzystać z naszych usług" - mówi Tokarczyk. 

Przedstawiciele polskiego i słowackiego rządu podejmowali rozmowy ws. budowy nowych dróg do przejścia granicznego w Muszynce k. Krynicy tak, aby mogły z niego korzystać ciężarówki. W tej kwestii nie zapadły jednak wiążące decyzje. W przyszłym roku ma natomiast ruszyć remont trasy gminnej z Muszyny do Leluchowa, zostanie też podniesiona do standardu drogi wojewódzkiej. Jarosław Tokarczyk ma nadzieję, że wtedy drogą będą mogły poruszać się pojazdy wielkogabarytowe, bo wstępną zgodę po swojej stronie wydali na to Słowacy. Zastępca burmistrza Muszyny rozwiewa jednak te nadzieje. "Dopuszczenie ruchu do 7,5 tony przez uzdrowisko jest wystarczające" - mówi Włodzimierz Tokarczyk. 

Dla mieszkańców Muszyny i Leluchowa to dobre informacje, ale kierowcy tirów załamują ręce. 

(Bartosz Niemiec/ew)

Obserwuj autora na Twitterze: 

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam pismo od prezydenta Gibały"

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego