Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska ma sporo obaw wobec inwestycji, dzięki której Nowy Sącz w końcu może zyskać atrakcję na skalę europejską. Dlatego władze miasta podzieliły zadanie na dwie części. W pierwszej kolejności ma zostać wykonana rewitalizacja samego parku Miejskiego, na co sądeczanie czekają z niecierpliwością.
Posłuchaj sądeckiego serwisu informacyjnego
Miasto ma już wszystkie dokumenty niezbędne do wydania dokumentacji środowiskowej dla rewitalizacji parku. Na przełomie października i listopada powinna ona zostać podpisana przez prezydenta Nowego Sącza. Tym samym zostanie otwarta droga do uzyskania pozwolenia na budowę.
"Park miejski całkowicie się zmieni. Zmieni się amfiteatr. Będzie zaplecze i odpowiednia widownia, która zostania zadaszona. Przebudowie podlegają też korty tenisowe. Powstanie boisko do siatkówki i park wodny dla dzieci" – mówi Marta Wieciech-Kumięga, dyrektor Wydziału Środowiska sądeckiego magistratu.
Jeśli miastu uda się zdobyć dotację unijną to niewykluczone, że już w przyszłym roku ruszy modernizacja parku. W przypadku Sądeckiej Wenecji, czyli zagospodarowania brzegu Dunajca, budowy przystani dla łódek, mola, plaży i toru kajakowego, sytuacja nie wygląda już tak różowo. Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska nie chce wydać decyzji środowiskowej dla tej części inwestycji, bo urzędnicy obawiają się, że atrakcja negatywnie wpłynie na faunę i florę w tym miejscu.
"Staramy się dostosować projekt do wskazówek urzędników. Chodzi o współistnienie obszaru Natura 2000 i naszej Wenecji" – podkreśla Marta Wieciech-Kumięga.
Projekt kompleksu przygotowują pracownicy firmy "Laboratorium Architektury", którzy w 2013 roku wygrali konkurs na koncepcję zagospodarowania całego terenu przy ulicy Ogrodowej w Nowym Sączu. Projektantów wspierają koledzy z "Centrum Projektów Rewitalizacji". Wykonanie dokumentu kosztować będzie 4,5 miliona złotych.
(Sławomir Wrona/ko)