Policja zatrzymała 40-latka z okolic Grybowa pod Nowym Sączem, który kradzionymi siekierami demolował przystanki autobusowe. W chwili zatrzymania był pijany.
Posłuchaj co mówi Justyna Basiaga z sądeckiej policji
- Od mężczyzny wyczuwalna była silna woń alkoholu. Miał go w organizmie prawie 1,5 promila. Funkcjonariusze zabezpieczyli też dwie siekiery ukryte przy ogrodzeniu. Mężczyzna ukradł je wcześniej z jednej z posesji - mówi Justyna Basiaga z sądeckiej policji.
Okazało się także, że 40-latek znęcał się też nad żoną. Trafił do aresztu. Grozi mu do 5 lat więzienia.