Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Mimo wojny, Kijów żyje – księgarnie, kawiarnie i teatry są pełne

- "Społeczeństwo ukraińskie jest niewyobrażalnie zmęczone wojną" - powiedział Radiu Kraków dr Łukasz Adamski, wicedyrektor Centrum Mieroszewskiego. Na zaproszenie instytucji odwiedziliśmy Kijów, byliśmy w muzeach i księgarniach, rozmawialiśmy z weteranami i rodzinami uwięzionych artystów.

Mimo wojny, Kijów żyje – księgarnie, kawiarnie i teatry są pełne
Łuk Wolności Narodu Ukraińskiego (ukr. Арка свободи українського народу), wcześniej znany jako Łuk Przyjaźni Narodów, przez mieszkańców Kijowa nazywany "jarzmem". Wolną Ukrainę symbolizuje dziś domalowane na powierzchni łuku pęknięcie. Fot. Rafał Nowak-Bończa

Zrozumieć współczesną Ukrainę, poznać wyzwania, z którymi codziennie mierzą się Ukraińcy w czasie wojny. W Kijowie spotkaliśmy się z przedstawicielami ukraińskiego rządu i organizacji pozarządowych, m.in z działaczami  Centrum Wolności Obywatelskich, nagrodzonego w 2022 roku Pokojową Nagrodą Nobla (wraz z Alesiem Bialackim z Białorusi i rosyjskim stowarzyszeniem Memoriał). Odwiedziliśmy m.in Ukraiński Instytut Pamięci Narodowej oraz Przedstawicielstwo Prezydenta Ukrainy w Autonomicznej Republice Krymu. Byliśmy w Borodziance, Irpieniu i Buczy – miejscach symbolizujących rosyjskie zbrodnie wojenne. Z Łukaszem Adamskim rozmawiała Justyna Nowicka.

Z Łukaszem Adamskim z Centrum Mieroszewskiego rozmawiała Justyna Nowicka

Dialog mimo sporów: Wołyń, podręczniki i ekshumacje

Łukasz Adamski przypomniał, że Centrum Mieroszewskiego – powołane ustawą i z ponadpartyjnym poparciem – działa na rzecz porozumienia z narodami Europy Wschodniej poprzez badania, granty, szkoły liderów i portale informacyjne. Zaznaczył, że w relacjach polsko-ukraińskich największym obciążeniem pozostaje rzeź wołyńska – „z perspektywy prawnej bez wątpienia ludobójstwo”. Polskie pretensje dotyczą dziś przede wszystkim dzisiejszej interpretacji: fałszywej symetrii między antypolską akcją UPA a polskimi odwetami, a także marginalizowania win sprawców. Wskazał, że kult UPA z regionalnego urósł do ogólnonarodowej mitologii w ostatniej dekadzie, co utrudnia uczciwe rozliczenie.

Między pamięcią a wojną. Dziennikarz Radia Kraków z Kijowa: o trudnej historii, wdzięczności i walce o normalność

Jacek Bańka

Odnotował też elementy deeskalacji po stronie ukraińskiej – jak zniesienie moratorium na ekshumacje (krok spóźniony, ale istotny) – oraz zmianę tonu w instytucjach pamięci (nowe kierownictwo ukraińskiego IPN, które „wykazuje większą wrażliwość”). Według niego potrzebny jest ustrukturyzowany dialog historyków i wspólne wartości oceny zbrodni, które przełożą się na korektę podręczników i narracji publicznej. Z polskiej strony przestrzegł przed „nacjonalizacją nastrojów” i podatnością opinii na propagandę rosyjską, która wzmacnia istniejące resentymenty.
   

Rosja: polemika zamiast „otwarcia”

Pytany o sens „dialogu” z Rosjanami, Adamski zaznaczył, że polemika to też dialog: ostrze krytyki kieruje nie tylko w reżim Putina, lecz również w znaczną część rosyjskiej opozycji, która nie przyjmuje współodpowiedzialności za imperializm. Jednocześnie odrzucił pomysł politycznych „otwarć” – „te czasy nie są dobre” – ze względu na bezpieczeństwo i ryzyko działań agenturalnych.

Prof. Grzegorz Przebinda: Putin gra dalej. Tylko przewrót pałacowy może go obalić

Jacek Bańka

Wojenny Kijów: alarmy, bieda, codzienna odporność

Z Kijowa Adamski relacjonował nocne alarmy, przerwy w dostawach prądu i śmierć cywilów od dronów. „Niedawno dziewiętnastoletnia dziewczyna zmarła we własnej łazience, udusiła się dymem po tym, jak dron wleciał w jej mieszkanie” – wspominał, podkreślając, że takie tragedie są tu częścią codzienności, a „życie w Kijowie to egzystencja w stanie kontrolowanego ryzyka”. Zaznaczył, że w stolicy wciąż nie ma miejsc w pełni bezpiecznych, choć mieszkańcy nauczyli się reagować i funkcjonować mimo zagrożenia.

Mówił też o różnicy poziomu życia – trzy tysiące złotych to w Kijowie dobra pensja, większość ludzi żyje za półtora–dwa tysiące. Średnia krajowa wynosi ok. 26 tysięcy hrywien, czyli niespełna dwa tysiące złotych netto. Mężczyźni nie mogą opuszczać kraju, wielu żyje w niepewności przed mobilizacją.

Łuk Wolności Narodu Ukraińskiego (ukr. Арка свободи українського народу), wcześniej znany jako Łuk Przyjaźni Narodów, przez mieszkańców Kijowa nazywany "jarzmem". Wolną Ukrainę symbolizuje dziś domalowane na powierzchni łuku pęknięcie. Fot. Rafał Nowak-Bończa

Nasz rozmówca zwracał uwagę, że wojna zmieniła język i tożsamość miasta – Kijów, dawniej rosyjskojęzyczny, dziś brzmi po ukraińsku. To, jak mówił, rezultat zarówno agresji Rosji, jak i konsekwentnej polityki państwa. Nowe pokolenie Ukraińców wychowane w duchu patriotyzmu przypomina mu polskich Kolumbów i młodych z czasów Solidarności: „To ludzie ideowi, gotowi bronić swojej wolności i państwa – nawet kosztem wygody i bezpieczeństwa”.

Mimo wojny Kijów żyje – księgarnie, kawiarnie i teatry są pełne. „Na ‘Królu Edypie’ cały teatr był wypełniony” – wspominał Adamski. Dodał, że prawie każde spotkanie z przedstawicielami Polski „zaczyna się podziękowaniem dla Polski i kończy prośbą o solidarność”: o amunicję, pieniądze, konsekwentne wsparcie. Ostrzegł, że uzależnianie polskiej pomocy od sporów historycznych byłoby błędem, bo Ukraina toczy „egzystencjalną walkę o przetrwanie”.

Butik ukraińskich projektantów
Tu prezentują swoje wyroby ukraińscy projektanci. Fot. Justyna Nowicka

Społeczeństwo ukraińskie jest niewyobrażalnie zmęczone wojną. „Ludzie są po prostu niewyspani. Alarmy, szczekające psy, huk obrony przeciwlotniczej – to codzienność. Kiedy nie można się wyspać, trudniej myśleć racjonalnie, łatwiej o nerwy i nieporozumienia” – mówił. Jego zdaniem właśnie to chroniczne zmęczenie, obok biedy i strachu, jest jednym z najpoważniejszych skutków wojny, który rzutuje także na relacje międzyludzkie i komunikację.


Historyczne analogie i lekcja cierpliwości

Aby osadzić Wołyń w szerszym tle, Adamski przywołał rzeź humańską z 1768 roku i rabację galicyjską z 1846 roku – przykłady, które również w polskiej pamięci budziły silne emocje i poczucie krzywdy. W jego ocenie historia uczy, że pojednanie między narodami wymaga cierpliwości, dystansu i pokory wobec przeszłości.

„Przecież mieliśmy rzeź humańską, która w XIX wieku budziła podobne emocje jak dziś rzeź wołyńska. Była też rabacja galicyjska – wtedy polscy chłopi mordowali szlachtę. A jednak potrafiliśmy się z tym rozliczyć” – przypomniał. Jak dodał, nawet w klasyce literatury można odnaleźć ostrzeżenie przed zapominaniem o tych ranach: „W Weselu poeta mówi: ‘Mego ojca kosą cięli, mego dziada piłą rżnęli. Myśmy wszystko zapomnieli’. To była świadomość, że pojednanie wymaga czasu, ale jest w interesie narodu”.

Zdaniem Adamskiego ta „lekcja z Wesela” pozostaje aktualna: tak jak wówczas pojednanie między szlachtą a ludem wymagało cierpliwości i wysiłku, tak dziś podobnej pracy potrzebują Polacy i Ukraińcy. Tylko szczery dialog historyków, korekta narracji i empatia po obu stronach mogą – jak podkreślił – „pozwolić przetrwać ten trudny okres i zbudować fundamenty zrozumienia na pokolenia”.

   

Scenariusze wojny: „Ukraina się obroni”

W ocenie Adamskiego Ukraina już odniosła częściowe zwycięstwo (obrona stolicy, Chersoń, obwód charkowski). Najbardziej realny finał to rozejm i dalsza integracja z UE, nawet jeśli część terytoriów pozostanie de facto pod kontrolą Rosji. „Ukraina się obroni – pytanie w jakim kształcie terytorialnym” – mówił, dodając, że dopuszczenie przez Zachód realizacji celów Putina byłoby „kompromitacją na skalę globalną” i zwiększałoby zagrożenie dla Europy.

Mural w Kijowie
Mural na jednym z budynków w Kijowie. Fot. Justyna Nowicka

Powiązane

  • „Pozytywna energia” w służbie propagandy. Jak Rosja rozgrywa krakowski Rynek

    Patryk Kubiak

  • "Gol samobójczy Polski". Michał Olszewski o zachowaniu kibiców Legii

    Patryk Kubiak

  • Między pamięcią a wojną. Dziennikarz Radia Kraków z Kijowa: o trudnej historii, wdzięczności i walce o normalność

    Jacek Bańka

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"