Wtorek, 27 paź 8 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

„Pozytywna energia” w służbie propagandy. Jak Rosja rozgrywa krakowski Rynek

Rosyjska propaganda zmienia język. Ci, którzy organizują na Rynku Głównym potańcówki zagłuszające demonstracje solidarności z Ukrainą, nie krzyczą już „won do siebie”, ale mówią o „dobrych wibracjach”. Ten nowy język protestu jest bardziej subtelny i skuteczniejszy – pozwala wciągnąć przypadkowych przechodniów, którzy nie wiedzą, że stają się częścią akcji przeciwko Ukrainie. O tym rozmawialiśmy na antenie Radia Kraków z prof. Konradem Pędziwiatrem.

„Pozytywna energia” w służbie propagandy. Jak Rosja rozgrywa krakowski Rynek
Zdjęcie ilustracyjne/ Fot. Pexels.
  • Codzienne potańcówki na Rynku w Krakowie są częścią akcji mającej zagłuszyć ukraińskie demonstracje solidarnościowe.

  • Sympatia wobec Ukraińców gwałtownie spada – z 51% do 30% w ciągu roku – a niechęć rośnie, co sprzyja takim inicjatywom.

  • Organizatorzy zmienili taktykę: zamiast agresji – muzyka i taniec, które mają odwracać uwagę i neutralizować empatię.

  • Profesor Pędziwiatr apeluje o edukację społeczną i przeciwdziałanie dezinformacji, która żeruje na zmęczeniu wojną.

  • Za niektórymi akcjami mogą stać środowiska inspirowane przez Rosję, wykorzystujące „pozytywną energię” do rozbijania solidarności z Ukrainą.

Posłuchaj rozmowy Patryka Kubiaka z prof. Konradem Pędziwiatrem.

Zabawa, która ma zagłuszyć wojnę

Na Rynku Głównym w Krakowie od kilku miesięcy odbywają się codzienne potańcówki, sprawę opisuje "Gazeta Wyborcza". Organizatorzy twierdzą, że ich celem jest „pokazanie, że w Krakowie nie ma wojny” i że „przynoszą pozytywną energię”. W rzeczywistości jednak – jak tłumaczy prof. Konrad Pędziwiatr, socjolog i ekspert ds. migracji z Uniwersytetu Ekonomicznego – ich prawdziwym celem jest zagłuszanie ukraińskich akcji solidarnościowych przypominających o trwającym konflikcie. To nie niewinna zabawa, lecz działanie o charakterze symbolicznym i politycznym.

Inicjatywa ta ma nade wszystko zagłuszyć te ciche akty solidarności i przypominanie o tym, że wojna cały czas trwa. (…) Wpisuje się w szerszy kontekst upolityczniania obecności Ukraińców, zmęczenia pomaganiem i wykorzystywania tego w celach politycznych.

- mówi profesor.

Nasi ukraińscy sąsiedzi, nasze nacjonalistyczne demony

Marta Szostkiewicz

Pędziwiatr przywołuje dane CBOS pokazujące, jak gwałtownie zmieniły się postawy Polaków wobec Ukraińców. W 2023 roku aż 51% badanych deklarowało sympatię – rekordowy poziom. W 2024 roku wskaźnik ten spadł do 30%, a odsetek osób wyrażających niechęć wzrósł z 17 do 38%.
Pędziwiatr interpretuje ten zwrot jako efekt społecznego zmęczenia wojną i emocjonalnego przesilenia, które zostało wzmocnione przez polityczne kalkulacje i narracje o „nadmiernej pomocy”.

Ukraińska flaga: od solidarności do konfliktu?

Bartłomiej Ziaja

Zmieniona taktyka – od krzyku do uśmiechu

Wcześniejsze manifestacje antyukraińskie w Krakowie były głośne i wrogie – z transparentami i hasłami w rodzaju „won do siebie”. Teraz, jak zauważa profesor, organizatorzy zmienili strategię. Zrozumieli, że otwarta agresja zraża ludzi, więc zastąpili ją muzyką i „pozytywnymi wibracjami”.
Nowy język protestu jest bardziej subtelny, ale też skuteczniejszy – pozwala wciągnąć przypadkowych przechodniów, którzy nie wiedzą, że stają się częścią akcji wymierzonej w solidarność z Ukrainą.

Organizatorzy zdali sobie sprawę, że wcześniejsze hasła nie rezonowały. Postanowili wyciszyć otwarte nawoływania, a cel swój i tak osiągają skuteczniej, angażując nieświadomych ludzi

- przekonuje gość Radia Kraków.

Michał Olszewski: "Polacy chcą spokoju. Cierpienia Ukraińców poruszają tylko garstkę zapaleńców"

Michał Olszewski

Czy można w ogóle mówić o problemie społecznym, skoro większość uczestników potańcówek nie zna ich prawdziwego celu? Profesor odpowiada jednoznacznie: tak, to problem – właśnie dlatego, że odbywa się nieświadomie. Podkreśla też znaczenie edukacji, informowania i przeciwdziałania mitom, które budują niechęć wobec uchodźców. Zwraca uwagę, że mimo spadku sympatii wciąż większość Polaków popiera przyjmowanie uchodźców z Ukrainy – to kapitał społeczny, który trzeba chronić:

Warto robić to, co państwo robią – uświadamiać mieszkańcom miasta, czemu te działania służą. Trzeba postawić tamę budowaniu paniki moralnej wokół obecności ukraińskiej i rozwiewać mity o rzekomym wykorzystywaniu systemu.

Ziemowit Szczerek: Ukraińcy w Polsce nie są na obcej ziemi

Rafał Nowak-Bończa

Cienie propagandy – kto naprawdę tańczy?

Prof. Pędziwiatr zwraca uwagę na szerszy kontekst: inspiracje i powiązania z rosyjską propagandą. Tego typu inicjatywy – mówi – były już obserwowane w Europie Zachodniej i często okazywało się, że stoją za nimi środowiska finansowo lub organizacyjnie związane z rosyjskimi interesami. W Polsce te powiązania są trudniejsze do uchwycenia, ale mechanizm jest podobny: rozbijać solidarność, budować chaos i obojętność:

Bardzo często dowiadujemy się, że inicjatorami tego typu działań są środowiska mające powiązania z rosyjskimi biznesami. W Polsce też pojawiają się takie sygnały.

"Tramwaj milczy". W Krakowie coraz więcej przypadków agresji wobec cudzoziemców

Bartłomiej Ziaja

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"