Prawie 17 tysięcy kilometrów na liczniku i dwa miesiące w podróży. Para z Małopolski Natalia i Kamil przejechali wielkie Stany Zjednoczone małym fiatem. Julian, bo tak pieszczotliwie nazwali malucha, dzielnie przejechał przez 27 stanów.
Posłuchaj rozmowy Marka Mędeli z Natalią i Kamilem
Podróż rozpoczęła się w Nowym Jorku, skończyła w Chicago. Na trasie ponad 10 razy maluch odmówił posłuszeństwa, ale jak przyznają w rozmowie z Radiem Kraków młodzi podróżnicy, było warto.
Kamil z Ostrężnicy niedaleko Krzeszowic ma 25 lat. Odwiedził już z plecakiem ponad 54 kraje świata. Teraz razem z dziewczyną Natalią przejechał Stany Zjednoczone 17-letnim czerwonym maluchem. Na trasie był Nowy Jork, San Francisco, Floryda a także parki narodowe. Było sporo przygód. Spotkanie z bizonami na drodze w parku narodowym Yellowstone, potężne burze i niezliczone awarie samochodu. Na szczęście zawsze można było liczyć na Polonię i pomoc Amerykanów.
"Maluch robił furorę, Amerykanie byli w nim zakochani. Nie było postoju, aby ktoś do nas nie podszedł i nie zapytał, co to za samochód, z jakiego kraju" - opowiadają podróżnicy.
Para jest już w Polsce. Maluch został w Stanach Zjednoczonych. Podróżnicy we wrześniu znów planują ruszyć za ocean. Czy znów ruszą w podróż małym fiatem? Nie chcą zdradzić.
Marek Mędela/ar