Jak dowiedziało się Radio Kraków, 10 sierpnia nieznany sprawca podłożył ogień w kilku miejscach w okolicach Libiąża. W suchym lesie ogień rozprzestrzenił się błyskawicznie. Pożar strawił w sumie 12 ha lasów i łąk. Z ogniem przez 6 godzin walczyły 22 zastępy straży.
"Akcja ratunkowa była niezwykle trudna. Pożar dosyć szybko się rozwijał. W akcji gaszenia pomagały nam służby leśne - zadysponowano dwa samoloty gaśnicze" - przyznaje w rozmowie z Radiem Kraków Paweł Knapik z krakowskiej komendy Państwowej Straży Pożarnej.
To już drugi w ostatnich tygodniach przypadek podłożenia ognia w okolicach Libiąża. Służby nie wykluczają, że za pożary odpowiada jedna osoba - sposób działania w obu przypadkach był bowiem podobny. Sprawcy poszukuje teraz policja.
W pożarach na szczęście nikt nie ucierpiał.
(Karol Surówka/ew)
Obserwuj autora na Twitterze: