Sylwester to dla ratowników medycznych najbardziej pracowity dzień w roku. Szpitalne Oddziały Ratunkowe przeżywają oblężenie. Wszystko przez nieostrożne obchodzenie się z fajerwerkami. Tymczasem wielu wypadków udałoby się uniknąć.
- Nie wolno dla zabawy rzucać w kogoś racami. Spotykamy się z tym. Mieliśmy też takie sytaucje, że ktoś komuś wrzucił zapaloną racę do kaptura - mówi Joanna Sieradzka z Krakowskiego Pogotowia Ratunkowego.
W czasie ostatniej nocy sylwestrowej dyspozytorzy krakowskiego pogotowia ratunkowego wysyłali karetki w teren ponad 320 razy. Wiele z tych zgłoszeń było związanych z nadużyciem alkoholu.
(Teresa Gut/ko)