Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Zosia z krakowskiego ZOO ma już 9 miesięcy. Wychowali ją pracownicy ogrodu

Po wykluciu był szarą kulką, która ważyła zaledwie 95 gramów. Teraz nabiera barw i został już przyjęty przez stado. Flaming, a właściwie samica flaminga o imieniu Zosia, ma już 9 miesięcy. To pierwszy przypadek sztucznego odchowania takiego ptaka w krakowskim ZOO. Po tym, jak jajo odrzucili rodzice, flaminga we własnych mieszkaniach wychowywali pracownicy ogrodu zoologicznego.

Zosia z krakowskiego ZOO ma już 9 miesięcy. Wychowali ją pracownicy ogrodu
fot: Dzięki uprzejmości krakowskiego ZOO

- Zosia jest jeszcze szara. Ma rok na to, żeby dojrzeć i przebarwić się w różowego ptaka. Da się ją odróznić od dorosłego ptaka. Jeszcze wygląda jak taka nastolatka. Flamingi są długowieczne. Jak wszystko dobrze pójdzie, odwiedzę ją na emeryturze - mówi Agnieszka Ochmańska-Dziedzic, która była zastępczym rodzicem dla flaminga. "To wielki sukces. Generalnie w ogrodach zoologicznych jest trudno otrzymywać w naturalny sposób młode flamingi. One wymagają do rozrodu dużych stad. Tylko wtedy czują się bezpiecznie" - dodaje Anna Agaciak z Krakowskiego Ogrodu Zoologicznego.

Pracownicy ZOO zabierali flaminga do swoich domów, bo ptak wymagał całodobowej opieki. "To było karmienie co trzy godziny. Zosia przebywała w specjalnym pojemniku, dogrzewanym matą grzewczą. Była tam sprawdzana wilgotność, żeby jej nie przesuszyć. Miała taki delikatny puszek na sobie" - opowiada Agnieszka Ochmańska-Dziedzic.

Zosia w dzieciństwie. / fot: Dzięki uprzejmości krakowskiego ZOO

To jednak nie jest wszystko. Zosię trzeba było nauczyć chodzić. Jak tłumaczy mama zastępcza, Zosia miała spacerki i kąpiele w baseniku zrobionym z miseczki. Wszystko po to, żeby ćwiczyć nóżki, żeby były silne i mogły dźwignąć to ciałko. "Ja spacerowałam, ona za mną. Przez ten pierwszy okres ja byłam jej stadem" - mówi Ochmańska-Dziedzic.

Żeby stworzyć złudzenie stada, zamontowano dla Zosi lustro. "Flamingi są zwierzętami stadnymi. One tworzą wielkie kolonie. Im jest ich więcej, tym bezpieczniej się czują. Niektóre ogrody stymulują flamingi tak, że rozkładają lustra na wybiegach, żeby one myslały, że jest ich więcej. Zosia przeglądała się w lustrze i myślała, że nie jest sama" - podkreśla Agnieszka Ochmańska-Dziedzic.

Teraz flaminga wychowanego przez pracowników ZOO, można zobaczyć na wybiegu. "Podobają mi się te flamingi. Mają takie czerwone piórka i długą szyję" - mówią najmłodsi odwiedzający krakowskie ZOO.

Pracownicy ZOO, po tym jak ptak się wykluł, nazywali go Raptorem, bo twierdzili, że to samiec. Dopiero po badaniach genetycznych piór, bo tak odróżnia się płeć flamingów, okazało się, że to samica. Flamingi to ptaki zagrożone wyginięciem, dlatego każdy odchowany osobnik jest na wagę złota. 

fot: Dzięki uprzejmości krakowskiego ZOO

(Dominika Panek/ko)

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam pismo od prezydenta Gibały"

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego