Około 3 w nocy zmarł 9-latek, który został potrącony na zakopiance w Nowym Targu - do tej informacji dotarł reporter Radia Kraków. Informację potwierdził szpital, w którym przebywał chłopiec. Tymczasem w rękach policji jest już sprawca wypadku, który we wtorek późnym popołudniem potrącił dziecko. Kierowca czerwonego opla zbiegł z miejsca wypadku. Chłopiec trafił do szpitala. Kierowca wczoraj późnym wieczorem sam zgłosił się na komendę policji. To mężczyzna w średnim wieku, mieszkaniec powiatu nowotarskiego. Nie wiadomo, czy w chwili wypadku był trzeźwy. Pobrano mu krew do badania.
Do zdarzenia doszło na zakopiance przed godziną 18.00 w rejonie nowotarskiego osiedla Niwa przy wyjeździe z miasta w stronę Krakowa. Według świadków w pobliżu całodobowego sklepu chłopiec wbiegł pod nadjeżdżający samochód. Dziewięciolatek odniósł poważne obrażenia ciała i został przewieziony karetką do nowotarskiego szpitala.
Kierowca nie zatrzymał się i uciekł z miejsca zdarzenia. Kierował czerwonym oplem a samochód jak i samo zdarzenie zarejestrował działający w tym miejscu monitoring. Kierowca późnym wieczorem sam zgłosił się na komendę policji, ale trzeba pamiętać, że w takich sytuacjach prawo jest bezlitosne i automatycznie zakłada, że każdy tego rodzaju uciekinier jechał pod wpływem alkoholu. Jako że 9-latek zmarł, mężczyźnie grozi do 12 lat więzienia.
(Karol Surówka/Przemysław Bolechowski/ko)