Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu w Krakowie odkrywa swoje tajemnice przed dziennikarzami Radia Kraków. Tak zwany ZIKiT, to jedna z najważniejszych jednostek administracyjnych w Krakowie, odpowiada za większość miejskich spraw.
Posłuchaj o magazynach ZIKiT-u w materiale Anety Regulskiej
O tym z jaką skutecznością za nie odpowiada można by dyskutować godzinami, ale my tym razem nie pytaliśmy o to jak wywiązują się ze swoich obowiązków, bo o tym na co dzień można dowiedzieć się z mediów, a zapytaliśmy o ZIKiT-owe tajemnice, czyli o przedmioty, które urzędnicy kryją w swoich magazynach.
Magazyny Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu w Krakowie to taka „etatowa przechowalnia” rzeczy, na które miejsca w przestrzeni miejskiej już nie albo na razie nie ma pomysłu, co z nimi zrobić. Tak stało się na przykład w przypadku słynnych „luksusowych” toalet, które miały stanąć na krakowskich Plantach. Toalety kupiono kilka lat temu, kosztowały blisko 300 tysięcy złotych. Zamiast na Plantach, gdzie brakuje szaletów, grzeją jednak miejsca w magazynach ZIKiT-u. Toalety zaprojektowano tak, by pasowały do otoczenia Plant. Mimo to na ich umieszczenie w tym miejscu zgodny nie wyraził wojewódzki konserwator zabytków.
Po nerwowych poszukiwaniach nowej lokalizacji dla „luksusowych” szaletów, miasto część z nich zamontowało przy pętlach autobusowych. Pozostałe dwie wciąż stoją w magazynie. Tu wylądowała również słynna fontanna profesora Zina. Tak zwana „kanapa” zdobiła kiedyś płytę Rynku Głównego. W wrześniu 2005 roku fontannę zdemontowano, na jej miejscu postawiono nową. Słynny wodotrysk zabezpieczono folią. Jego przyszłość wciąż stoi pod znakiem zapytania. Urzędnicy nie wykluczają jednak, że fontanna jeszcze w tym roku stanie w krakowskim Parku Jerzmanowskich.
Magazyny ZIKiT-u to teren bardzo rozległy. Wielkie przestrzenie służą również do przetrzymywania sprzętu wykorzystywanego w trakcie zagrożenia powodziowego. To tu mieszczą się łodzie, pompy, piasek i inne akcesoria, które chronią i ratują w sytuacjach zagrożenia życie Krakowian. Tak było na przykład podczas wielkich powodzi powodzi w 1997 i 2010 roku.
Magazyny ZIKiT-u mieszczą się w krakowskim Podgórzu. Koło dawnego kamieniołomu. W budynku potocznie zwanym „Szczęść Boże” przetrzymywane są materiały edukacyjne, a w innym na okres zimy chowane są rowery miejskie. Teren jest tak rozległy, że zdecydowano się tutaj również przenieść wraki samochodów odholowanych z krakowskich ulic. Jak tłumaczą urzędnicy, to samochody, które często z niewiadomych przyczyn, zostały porzucone przez swoich właścicieli. Na składowisku niszczeją między innymi takie „legendy” polskiej motoryzacji jak słynna nyska czy maluch.
(Aneta Regulska/ko)