To chyba jedna z bardziej rozsądnych decyzji krakowskiego ZIKiT-u. Zamiast remontu torów tramwajowych na krakowski Salwator - drogowcy zajmą się ulicą Królewską, czyli trasą do Bronowic. Powodem jest bankructwo firmy, która miała przygotować tę pierwszą inwestycję.
Firmie udało się wykonać tylko niewielką część prac. Znalezienie nowego wykonawcy zajęłoby zbyt wiele czasu - przekonuje Michał Pyclik z ZIKiT-u. "W wakacje ubiegłego roku mieliśmy uzyskać dokumentację projektową, ale firma została postawiona w stan likwidacji. Nie doszliśmy do porozumienia z syndykiem i musimy ogłosić nowy przetarg" - tłumaczy Michał Pyclik.
W tym roku zatem ruszą prace przy ul. Królewskiej, której remont był planowany w drugiej kolejności. Chodzi o to, aby nie było przestoju w inwestycjach. Jak mówi rzecznik MPK Marek Gancarczyk, przyspieszona naprawa ul. Królewskiej jest równie potrzebna. Gancarczyk podkreśla, że torowisko w kierunku Bronowic jest już bardzo wysłużone, a tramwaje codziennie wożą tamtędy setki pasażerów.
"Szczególnie zimą jest sporo problemów, a ruch tramwajowy bywa wstrzymywany. Dla zdecydowanej większości mieszkańców Bronowic to tramwaj jest podstawowym środkiem transportu do centrum. Co nie oznacza, że nie czekamy na naprawę torów na ul. Kościuszki i Zwierzynieckiej, tam też remont jest potrzebny" - dodaje Marek Gancarczyk.
Remont trasy na Salwator, czyli przebudowa torów, a także ulic Zwierzynieckiej i Kościuszki - planowany jest dopiero na 2020 rok. To wbrew pozorom nie najlepsza informacja, zważywszy na fakt, że tory na Kościuszki są mocno zniszczone i w lecie dochodzi tam do licznych wybrzuszeń.
Przypomnijmy, że trwają prace na rondzie Kocmyrzowskim w Nowej Hucie, a na wiosnę mają ruszyć roboty na ulicy Basztowej przy Plantach.
Jak informuje ZIKiT, projekt przebudowy ulicy Królewskiej ma być gotowy we wrześniu.
(Joanna Orszulak/ew)