Nie pomagają tablice zakazujące zbliżania sie do stromych brzegów. Znów o mało nie doszło do tragedii w rwącym nurcie zakopianskiego potoku Bystra.
Mieszkaniec Zakopanego wybrał się na spacer z psem - gdy ten wpadł do potoku, pospieszył mu na ratunek. Woda porwała 25-latka - nie pomogła interwencja przechodniów. Mocno poturbowanego mężczyznę udało się wydobyć strażakom dopiero dwa kilometry od wypadku. Nie wiadomo co stało się z psem.
Kilka dni temu do potoku wpadli dwaj nietrzeźwi turyści - uratowano ich przy pomocy rozciągniętych w poprzek rzeczki lin.