Dane statystyczne nie pozostawiają wątpliwości: już od ładnych kilku lat na Podhalu więcej osób umiera niż rodzi się dzieci. A to przecież właśnie pod Tatrami rodziny były najczęściej wielodzietne.
W góralskich rodzinach czwórka czy piątka dzieci nie była niczym nadzwyczajnym i zdarzały się często jeszcze liczniejsze familie. Ale to się zmienia i młodzi ludzie coraz częściej odkładają na później decyzję o potomstwie, a jeśli się już decydują, to góra na jedno, dwójkę dzieci.
Andrzej Gąsienica Makowski starosta tatrzański przyznaje. że jeśli tak dalej pójdzie, to liczba górali na Podhalu szybko się zmniejszy .
Wszyscy przyznają też, że pomoc państwa dla rodzin wielodzietnych jest symboliczna. Na Podhalu podobnie jak i w całej Polsce jest również coraz większa liczba małżeństw, które mimo starań nie mogą doczekać się dzieci. Tu lekarze jako powody medycznych kłopotów: wymieniają strestujący tryb życia, małą dbałość o właśnie zdrowie i zanieczyszczenie środowiska, które również odbija się i na tej sferze zdrowia dorosłych. Mimo to samorządowcy zapowiadają że będą apelować i zachęcać młodych do posiadania jak największej ilości dzieci.