Wśród młodych par nastała nowa moda - powiedzenie sobie sakramentalnego "tak" w Zakopanem. W stolicy Tatr jest jednak problem - nie ma "Pałacu ślubów", w których ceremonia ta miałaby godną oprawę. Przyszli małżonkowie przysięgają sobie wierność w sali obrad urzędu. Władze Zakopanego zapewniają, że myślą o stworzeniu lepszego miejsca.
Dla wielu młodych par powiedzenie sobie sakramentalnego słowa "tak" w stolicy Tatr jest szczytem marzeń . W Zakopanem udziela się wyjątkowo dużo ślubów cywilnych, na termin trzeba nawet czekać pół roku.
Nowożeńców rozczarowuje jednak coś innego - miejsce gdzie odbywają się ceremonie. Już kilka lat temu tzw. "pałac ślubów" zlikwidowano, a uroczystości odbywają się w sali obrad, co nie podoba się młodym parom.
Władze Zakopanego zapewniają, że myślą o stworzeniu kiedyś pałacu ślubów z prawdziwego zdarzenia ale na razie nie ma na to pieniędzy. Ceremonię można też przenieść w wybrane przez młodą parę miejsce ale i tu jest często problem - w dniach kiedy śluby odbywają się jeden po drugim nie ma czasu na podróżowanie urzędnika.
(Przemysław Bolechowski/KS)