25 lat więzienia lub dożywocie grozi Mirosławowi L. - 35-latkowi, który we wrześniu ubiegłego roku na ul. Grodzkiej w Krakowie śmiertelnie ranił nożem 23-letniego Dawida, studenta Uniwersytetu Jagiellońskiego. Prokuratura okręgowa skierowała do sądu w tej sprawie akt oskarżenia.
Dawid wraz ze znajomymi świętował urodziny na rynku. Po godzinie 2.00 na rogu ul. Grodzkiej i Poselskiej do grupy podszedł pijany Mirosław L., który zaczepił dziewczynę 23-latka. Dawid stanął w obronie dziewczyny, mężczyźni zaczęli się kłócić. Gdy Dawid wraz ze znajomymi próbował odejść od 35-latka, ten podbiegł do nich i wyciągnął nóż.
- Pokrzywdzony słysząc hałas odwrócił się i dostał cios nożem w klatkę piersiową. Dawid podjął jeszcze walkę, ale później otrzymał kolejny cios. Następnie upadł a napastnik odbiegł w kierunku Rynku Głównego.- mówi Bogusława Marcinkowska z krakowskiej Prokuratury Okręgowej. Całe zajście zobaczył operator miejskiego monitoringu. Powiadomił patrole, które zatrzymały Mirosława L. po kilkunastu minutach.
Zabójstwo Dawida było wydarzeniem komentowanym przez wszystkie media w całym kraju. To właśnie po jego śmierci rozpoczęła się publiczna debata o bezpieczeństwie w Krakowie, po której podjęto decyzję o zwiększeniu liczby policyjnych etatów i rozpoczęto prace nad rozszerzeniem sieci miejskiego monitoringu.
Przypominamy: Nie czują się bezpiecznie w Krakowie. Będzie marsz
Trzy miesiące aresztu dla nożownika z Krakowa
(Karol Surówka/ko)