Osiągają prędkość nawet 400 kilometrów na godzine, mają zasięg kilku kilometrów, a to wszystko na baku nie większym niż pół litra.
Miłośnicy modelarstwa samolotowego wydają na swoją pasję nawet kilka tysięcy złotych miesięcznie.To hobby staje się coraz popularniejsze, bo technologia stworzenia takiego samolotu robi coraz bardziej dostępna. "Dla nas jest to pasja, czasami kosztowna" - mówi Witold Gorczyca, autor wystawy samolotów w Bochni. "Zacząłem od modeli klejonych, skończyli się na Spitfire". Jego model osiąga prędkość ponad 120 kilometrów na godzinę.
Samoloty zdalnie sterowane potrafią dokonywać obecnie imponujących rzeczy - dzięki zamontowanym kamerom potrafią latać daleko poza zasięgiem wzroku pilota. "Prędkością nie ustępują niektórym prawdziwym samolotom" - przekonuje Mateusz Lesicki, sprzedawca w sklepie modelarskim. "Niektóre szybują z prędkością ponad 400 kilometrów na godzinę".
Skąd taka pasja? Dla wielu modelarzy jest to tradycja rodzinna. Jak jednak twierdzi Witold Socha, modelarz z Krakowa - "To też doskonały sposób na stres. Wystarczy wyjść po pracy na łąkę i polatać samolotem - napięcie po pracy mija szybko" .
Wystawę można oglądać w Filii nr 1 Powiatowej i Miejskiej Biblioteki Publicznej w Bochni ul. Wojska Polskiego 1 do końca marca 2013 r. w godzinach otwarcia biblioteki.