Wtorek, 27 paź 4 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Wynalazek pracownicy Politechniki Krakowskiej zrewolucjonizuje rynek budowlany?

Maria Kurańska, pracująca na Wydziale Inżynierii i Technologii Chemicznej Politechniki Krakowskiej, opracowała technologię przetwarzania starego oleju ze smażenia frytek - tak zwanej frytury - na polimerową piankę budowlaną. Dzięki dodaniu odpowiednich substancji, olej może posłużyć w ten sposób jako profesjonalny materiał budowlany. Z zaledwie 50 kilogramów frytury można zrobić około 50 metrów sześciennych pianki do ocieplania budynków. Można nią zatem wypełnić średniej wielkości pokój.

Wynalazek pracownicy Politechniki Krakowskiej zrewolucjonizuje rynek budowlany?
fot: Katarzyna Maciejczyk

- Ja nie lubię frytek, ale mój mąż je lubi. Z tego powodu olej posmażalniczy znalazł się w naszej kuchni. Trudno jest go zutylizować. Generalnie odpady tego typu trafiają do kanalizacji. Tak było też w naszym domu. Zdołałam to jednak zatrzymać. Stwierdziłam, że taki olej można zmodyfikować i użyć do syntezy materiałów poliuretanowych - mówi Maria Kurańska z Politechniki Krakowskiej.

Jak powstaje zwykła pianka budowlana? "Jest to pozyskiwane z ropy naftowej. Jednak obecnie tendencje w każdej dziedzinie technologii dążą do tego, żeby korzystać z surowców odnawialnych" - tłumaczy Kurańska.

Restauracje, które gromadzą olej selektywnie, oddają go do specjalnych instytucji, które go zbierają. Potem taki olej jest przetwarzany w procesie spalania i odzyskiwana jest z niego energia. Ewentualnie przekształca się go w biodiesel. Spalanie oleju to jednak ostateczność. "Powinniśmy do tego momentu przekształcać odpad, aż będzie on pełnowartościowym surowcem. Proces spalania to ostateczność. Jak użyjemy oleju do stworzenia pianki, zawsze piankę można jeszcze spalić. Jeśli można, olej powinno się przekształcać zgodnie z trendami gospodarki o obiegu zamkniętym" - mówi pracownica Politechniki.

Olej po frytkach pachnie frytkami. Czy pianka będzie w mieszkaniu pachniała popularną potrawą? "Do produkcji używamy kilku substancji, które neutralizują ten zapach. Pianka zwiększa objętość kilkadzieisąt razy. Zapach nie jest wyczuwalny" - opowiada Maria Kurańska.

Co ciekawe, pianka zrobiona z oleju po frytkach nie jest w niczym gorsza od zwykłej pianki budowlanej. W laboratorium Politechniki udało się nawet uzyskać lepsze właściwości pianki z oleju.

Posłuchaj wypowiedzi

(Katarzyna Maciejczyk/ko)

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Kino czyli środek pomocniczy dla badaczy, a zwłaszcza dla fizjologów. 130 lat od pierwszej krakowskiej projekcji

  • Domowa strefa relaksu na zimę - sauna, wanna spa w ogrodzie czy łazienka z hydromasażem?

  • W jakim czasie zwracają się szkolenia z gospodarki magazynowej?

  • Najciekawsze książki z literatury pięknej – co warto przeczytać?

  • Waloryzacja świadczenia pośmiertnego z ubezpieczenia renty odroczonej

  • Dlaczego ser w plastrach tak szybko się poci i jak temu zapobiec