Górale pod Tatrami z niepokojem obserwują wydarzenia na Ukrainie. Niestabilna sytuacja może bowiem spowodować, że turystów zza wschodniej granicy w tym roku może być nieco mniej. A to ceniony pod Tatrami klient.
Spora część turystów ze wschodu to osoby zakochane w Zakopanem, które na święta niezmiennie przyjeżdżają już od wielu lat. Korzystają zazwyczaj z najdroższych hoteli i pensjonatów i sporo pieniędzy zostawiają w drogich sklepach. Ale pod Tatry docierają również autokary ze zorganizowanymi wycieczkami. Właśnie dla gości ze wschodu w Zakopanem co roku odprawiana jest w starym kościółku prawosławna Msza Święta w okresie świąt Bożego Narodzenia.
Agata Wojtowicz prezes Tatrzańskiej Izby Gospodarczej nie ma wątpliwości że załamanie tego rynku byłoby dla Zakopanego ogromną stratą.
Jedynie sprzedawcy oscypków narzekają na turystów ze wschodu, bo owcze sery wyjątkowo im nie smakują.