Wtorek, 27 paź 2 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Wracają wyścigi na ulicy Bora-Komorowskiego. Walczyć kijem czy marchewką?

Zgłoszenie tego typu przychodzi do Radia Kraków od mieszkańców okolic Bora-Komorowskiego średnio kilka razy w roku: "Nie mogłam/mogłem spać, bo znów koło mojego domu ścigali się motocykliści". Tak też było po raz kolejny w nocy z wtorku na środę.

Wracają wyścigi na ulicy Bora-Komorowskiego. Walczyć kijem czy marchewką?
Fot. KPP Oświęcim

W przeciwieństwie do nas, policja o tym zdarzeniu zgłoszenia nie otrzymała. "Nie możemy być wszędzie tam, gdzie jakiś motocyklista postanowi przekroczyć prędkość" - przekonuje Tomasz Seweryn, szef krakowskiej drogówki. Dodaje jednak, że nie zawsze "ściganie się" uchodzi motocyklistom na sucho. "W ramach akcji 'Stop agresji', wymierzonej głównie w wyścigi na drogach, skontrolowano 2,5 tysiąca pojazdów, w tym 120 motocyklistów. Wystawiono 2000 mandatów, odebrano 20 praw jazdy, zarekwirowano 150 dowodów rejestracyjnych, zatrzymano też 40 osób pod wpływem alkoholu i 10 po narkotykach" - mówi Seweryn.

Szef drogówki zapewnia, że od połowy maja kary będą jeszcze surowsze. Wraz z nowelizacją kodeksu ruchu drogowego, mundurowi będą odbierali prawa jazdy wszystkim tym, którzy w mieście przekroczą prędkość o ponad 50 km/h. Po tym jak nowe przepisy wejdą w życie, planowane są dodatkowe akcje "antywyścigowe".

Są jednak i tacy, którzy uważają, że histeria wokół wyścigów na Bora-Komorowskiego jest przesadzona. "Trudno nazwać to, co tam się odbywa, wyścigami. To osoby, które raz na jakiś czas widzą długą prostą i dodają gazu" - mówi Łukasz Wilk ze Stowarzyszenia Motocyklistów Grupa Południe, który mieszka nieopodal tej ulicy.

Wilk przekonuje, że w pewnym sensie ścigającym się nie można się dziwić. "Są osoby, które mają taką potrzebę, by raz na jakiś czas dodać gazu, chociażby żeby sprawdzić nowy motocykl. W całej Małopolsce nie ma ani jednego toru wyścigowego, gdzie mogliby to zrobić. A motocyklistom wystarczyłby plac 100x100 metrów, by mogli poćwiczyć" - mówi.

Choć stowarzyszenia motocyklowe od lat o taki tor walczą, odzewu ze strony miasta na razie nie ma. "Kilka lat temu przewijał się ten pomysł, bo powstał u nas tor wyścigowy. Teraz jednak żaden z wydziałów takiego projektu nie prowadzi. Można więc powiedzieć, że na razie tematu nie ma" - przyznaje Zbigniew Kwiatkowski, rzecznik krakowskiego magistratu.

Motocykliści tymczasem zapowiadają, że będą starali się wywalczyć budowę toru za pośrednictwem budżetu obywatelskiego.

(Karol Surówka/ko)

Obserwuj autora na Twitterze:

Obserwuj @SurowkaKarol

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Ktoś chce potajemnie wywozić dzieci ze szkół? Absurdalna teoria wywołała panikę wśród rodziców

  • Bartosz Bocheńczak (Konfederacja): Mimo"wtopy" przy wyborach w Krakowie, wystartuję do Sejmu

  • OFICJALNIE | Kraków gospodarzem Mistrzostw Świata Kobiet Amp Futbol 2027!

  • Tarnów większy o sąsiednie miejscowości? Gmina Tarnów nie chce o tym słyszeć

  • Carlos Santana po raz pierwszy w Krakowie!

  • Małopolski Sejmik apeluje do Lwowskiej Rady Obwodowej o wycofanie uchwały ws. UPA