Dwuletnie dziecko zostało pozostawione w nagrzanym samochodzie na jednym z parkingów przy galerii handlowej w Wieliczce. Z relacji świadków wynikało, że maluch siedział w foteliku i nie reagował na pukanie ani wołanie. Próbowano otworzyć auto i wybić szybę, ale bez skutku.
Pracownicy sklepu przez system nagłośnienia poszukiwali matki. Gdy tylko usłyszała komunikat, natychmiast wyszła ze sklepu, otworzyła samochód i wyjęła dziecko na zewnątrz. Przybyły na miejsce zespół ratownictwa medycznego po przebadaniu dziecka stwierdził, że nie doszło do odwodnienia, a jego stan nie wymaga hospitalizacji
– mówi Mateusz Lenartowicz z małopolskiej policji.
Test RK: Jak gorąco jest w nagrzanym samochodzie?
Mundurowi będą ustalać, czy doszło do narażenia dziecka na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Służby przypominają, aby podczas upałów nie zostawiać w samochodzie dzieci ani zwierząt, nawet na chwilę. O rozwagę apelują także ratownicy medyczni. Krakowskie Pogotowie Ratunkowe odnotowało w ostatnich dniach znaczący wzrost liczby wyjazdów.
Nagrzany samochód jest jak piekarnik. Policja: nie zostawiajmy w środku dzieci i zwierząt
Jak przekazała rzeczniczka Joanna Sieradzka, zgłoszenia najczęściej dotyczą omdleń i problemów kardiologicznych.
Upały odbijają się na samopoczuciu i zdrowiu pacjentów. Nasze wyjazdy dotyczą głównie osób starszych oraz osób, które mają już choroby współistniejące, na przykład nadciśnienie czy inne problemy kardiologiczne.
Medycy apelują także o odpowiednie nawadnianie organizmu, noszenie nakrycia głowy oraz rezygnację z intensywnej aktywności fizycznej na zewnątrz w najgorętszych godzinach dnia.