Wtorek, 27 paź 12 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Wacław Janicki (1944–2025). Wspomnienie

Wacław Janicki – aktor, historyk sztuki, współtwórca Teatru Cricot 2 i jeden z najbliższych współpracowników Tadeusza Kantora. Związany z legendarną krakowską sceną przez ponad pół wieku, należał do artystów, którzy uczynili z teatru miejsce prawdy, pamięci i wolności. Zmarł 8 stycznia 2025 roku. Miał 80 lat.

Wacław Janicki (1944–2025). Wspomnienie
Wacław Janicki z bratem Lesławem na archiwalnym zdjęciu Marka Lasyka - podczas inscenizacji Żywe pomniki na Kanoniczej, w rocznicę śmierci Tadeusza Kantora

„To który tam jest, niech tu do mnie podejdzie”

Wacław i jego brat bliźniak Lesław byli nierozłączni – w życiu i na scenie. Kantor czasem mylił ich imiona, więc z czasem, jak wspominał Wacław z uśmiechem, mówił po prostu:

„To który tam jest, niech tu do mnie podejdzie.”

W archiwalnej audycji Radia Kraków bracia wspominali z rozbawieniem, że Kantor nigdy nie przyznał się do pomyłki. „Kiedyś powiedział: pana Leszka poproszę, a ja mu na to: ale to Wacek. Spojrzał z oburzeniem: co pan mówi? Jaki Wacek? Kto? To pan coś tu oszukuje!”

Byli dla niego nie tylko aktorami – byli jego artystyczną rodziną. Wacław wspominał, że pewnego dnia, po jednym z powrotów z tournée, ich ojciec spojrzał na nich z lekkim uśmiechem i powiedział z zazdrością:

„Ooo, widzę, że wy macie drugiego ojca.”

I miał rację. Po jednym z wyjazdów do Paryża, gdzie razem z Marią Kantor pracowali nad „Szewcami”, Wacek i Leszek rzeczywiście stali się dla Kantora rodziną – wozili go samochodem po mieście, towarzyszyli mu codziennie.

Posłuchaj rozmowy Marzeny Florkowskiej z Bogdanem Renczyńskim z Ośrodka Dokumentacji Sztuki Tadeusza Kantora Cricoteka

Świat Kantora

Z wykształcenia Wacław Janicki był historykiem sztuki (Uniwersytet Jagielloński), ale jego prawdziwe życie toczyło się na scenie. Od końca lat 60. współtworzył zespół Cricot 2, grając w niemal wszystkich spektaklach Tadeusza Kantora – od „Kurki wodnej” i „Nadobniś i koczkodanów”, przez „Umarłą klasę” i „Wielopole, Wielopole”, po „Niech sczezną artyści” i „Dziś są moje urodziny”.

O pracy z Kantorem mówił, że była to sztuka granicząca z mistyką:

„To był inny świat – świat sztuki. Kantor wymagał autentyczności. Nie udawało się, nie grało – trzeba było być. To napięcie, ta intensywność, to było jak życie w innym wymiarze.”

Czasem, gdy emocje sięgały zenitu, bracia wymykali się po próbach do kawiarni, by na chwilę „wrócić do rzeczywistości”. Kantor to zauważył i później żartował:

„A gdzie Janiccy?”
Z tej anegdoty narodziła się scena w spektaklu, w której Kantor mówił: „Opuszczam was na zawsze. Będę na rogu. Tu są drzwi, a tam jest róg.”
Od tamtej pory mówiono o nich z uśmiechem: „Janiccy są na rogu.”

„Życie zakonne”

Ich współpraca z Kantorem była czymś więcej niż teatrem – była stylem życia.

„To było życie zakonne, poświęcone wyższej sprawie, jaką była sztuka” – mówił Wacław. – „Kantor wiedział, że sztuka wymaga ofiary, skupienia, autentyczności. Ale też tworzył teatr, w którym każdy mógł być częścią wspólnoty”

Wacław Janicki wspominał z humorem, jak jego żona Ewa dostała rolę:

„Na początku Kantor kazał jej tylko siedzieć. Próba po próbie, tygodniami. W końcu była zmęczona, przybita. A on wtedy mówi: O, właśnie tak! Tak ma pani siedzieć. Jak baba, jak szmata! To było okrutne, ale prawdziwe. On wydobywał z człowieka prawdę.”
Wacław Janicki z bratem Lesławem na archiwalnym zdjęciu Marka Lasyka - podczas inscenizacji Żywe pomniki na Kanoniczej, w rocznicę śmierci Tadeusza Kantora

„Dwa lwy, które mnie chroniły”

Bogdan Renczyński z Ośrodka Dokumentacji Sztuki Tadeusza Kantora Cricoteka, aktor Teatru Cricot 2 w latach 1982–1992, wspominał, że poznał braci Janickich podczas spektaklu „Wielopole, Wielopole”. Był zszokowany tym, co zobaczył na scenie – dwaj bracia jakby z innego świata, charyzmatyczni i pełni energii.

Mówił, że w Krakowie nazywano ich czasem „tymi od Kantora”, co brzmiało z podziwem, ale też z pewnym dystansem. Z czasem stał się im bliski i to oni pierwsi zaakceptowali go w zespole. „Miałem wrażenie, że wchodzę do klatki lwów – a to były dwa lwy, które mnie chroniły” – powiedział.

Dodawał, że Wacław był bardziej śmiały i odważny, Leszek – nieco z tyłu, prowokujący i dający wsparcie. „Wacek miał ogromne poczucie humoru i serdeczność. Był otwarty, szczery, a jednocześnie – czasem samotny.”

Aktor od Kantora

Po śmierci Tadeusza Kantora Wacław Janicki kontynuował jego ideę. Wraz z bratem wystawił „Ohio Impromptu” Becketta i „Beckettianę”, a przez kolejne dekady uczestniczył w corocznych pokazach Żywych Pomników, upamiętniających Kantora.

W 2000 roku bracia wydali książkę „Dziennik podróży z Kantorem 1979–1990” – zapis lat wspólnej pracy i przyjaźni.

W 2021 roku Wacław Janicki został odznaczony Złotym Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”.



Komentarze

Powiązane

  • Aleksander Łodzia-Kobyliński, „Makino” (1936–2025). Wspomnienie

    Lidia Jazgar

  • Tata Agnieszki, czyli Andrzej Zaucha

    Paulina Bisztyga

  • Tadeusz Jakubowicz (1939–2024). Wspomnienie

    Anna Kluz- Łoś

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Mieszkańcy chcą tego wjazdu, drogowcy go zamknęli. Ktoś wyłamał bariery

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem