Jak pisze dzisiejsza Gazeta Wyborcza w październiku zesżłego roku 32-latka szukała nad ranem pomocy w punkcie całodobowej opieki medycznej. Skarżyła się na bardzo złe samopoczucie, a według jej bliskich - lekarka zapisała pacjentce tylko wapno. Niestety zmarła w Szpitalu Uniwersyteckim. Dziś rusza śledztwo w tej sprawie.
Przypomnijmy: gdy kobieta trafiła na szpitalny oddział, na ratunek było już za późno. Sekcja zwłok wykazała, że pacjentkę zabił krwotok do mózgu i krwiak. Dziecko udało się uratować. Lekarze tłumaczą, że taki krwiak to rzadkość, i że medycyna jest w takich przypadkach bezradna. Jednak - według rodziny zmarłej - lekarze nie zajęli się kobietą tak, jak powinni.
Prokuratura właśnie wszczęła śledztwo w sprawie śmierci pacjentki.