Wtorek, 27 paź 6 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

W Krakowie podpisano deklarację ws. Narodowego Programu Prewencji i Leczenia Niewydolności Serca

Niewydolność serca jest epidemią XXI wieku – napisali przedstawiciele polskiego środowiska medycznego w deklaracji podpisanej w sobotę w Krakowie. Wezwali w niej do jak najszybszej realizacji Narodowego Programu Prewencji i Leczenia Niewydolności Serca.

W Krakowie podpisano deklarację ws. Narodowego Programu Prewencji i Leczenia Niewydolności Serca
fot: Pixabay

Prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego prof. Piotr Ponikowski podczas spotkania z dziennikarzami mówił, że deklaracja to pierwszy taki dokument w Europie, a Polska to pierwszy kraj, który chce wdrożyć zintegrowany system opieki nad chorymi na niewydolność serca.

"Bez wsparcia lekarzy internistów, lekarzy rodzinnych i geriatrów ten program się nie uda. Spotkaliśmy się kilkakrotnie z panią premier i ministrem zdrowia, żeby powiedzieć o tym, że jego wprowadzenie jest konieczne" - podkreślił prof. Ponikowski. Dodał, że trzy filary tego programu to: budowa świadomości, czym jest niewydolność serca i jakie są czynniki ryzyka jej rozwoju, zapobieganie chorobie, a wreszcie leczenie – wdrożenie programu "Kompleksowej Opieki nad chorymi na Niewydolność Serca".

W przyjętej w sobotę deklaracji napisano, że liczba osób z niewydolnością serca sięga w Polsce 1 mln i co roku stwierdza się ok. 220 tys. nowych przypadków. Cierpią nie tylko starsi, ale coraz młodsi. Liczba hospitalizacji sięga 180 tys. rocznie, a ok. 60 tys. chorych umiera.

Główne czynniki ryzyka niewydolności serc to: nadciśnienie tętnicze, cukrzyca i choroba niedokrwienna serca. Niewydolnością serca zagrożonych jest według specjalistów 12 mln Polaków.

Lekarze zebrani w Krakowie wezwali do realizacji Narodowego Programu Prewencji i Leczenia Niewydolności Serca, który poprzez integrację i usprawnienie opieki szpitalnej i ambulatoryjnej na różnych poziomach referencyjności ma doprowadzić do zmniejszenia zachorowalności oraz poprawy diagnostyki i leczenia chorych na niewydolność serca.

Pod deklaracją podpisali się: prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego prof. Piotr Ponikowski, konsultant krajowy w dziedzinie kardiologii prof. Jarosław Kaźmierczak, prezes Towarzystwa Internistów Polskich prof. Jacek Imiela, konsultant krajowy w dziedzinie geriatrii prof. Tomasz Kostka oraz prezes Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce dr hab. Tomasz Tomasik.

Senator PiS Marek Pęk odczytał list premier Baty Szydło, w którym przypomniała ona, że w Polsce realizowany jest program Polkard mający na celu profilaktykę i leczenie chorób układu sercowo-naczyniowego. W ramach programu mają być wykorzystywane m.in. nowoczesne rozwiązania telemedyczme. Premier dodała, że rząd "dąży do zwiększenia liczby personelu medycznego w Polsce, w szczególności lekarzy specjalistów" i przygotował projekt, który zakłada wzrost nakładów na opiekę medyczną do 6 proc. PKB w 2025 r.

"Na pewno bez zwiększenia nakładów nie rozwiniemy wszystkich tych inicjatyw, o których mowa również w podpisanej dziś deklaracji. Ale trzeba pamiętać, że jest to problem szerszy: profilaktyki, stylu życia, świadomości i edukacji prozdrowotnej. W tej sferze jest wiele do zrobienia. Ogromnym wyzwaniem i zadaniem dla polityków jest słuchanie specjalistów" - podkreślił senator Pęk.

Prezes Kolegium Lekarzy Rodzinnych dr hab. Tomasz Tomasik podkreślił, że podpisana w sobotę deklaracja to pierwszy krok w kierunku zintegrowanej i skoordynowanej opieki nad pacjentem z niewydolnością serca. "Kardiolog zapewni pacjentowi nowoczesną diagnostykę, farmakoterapię i elektroterapię, ale to lekarz rodzinny musi nawiązać z chorym właściwe relacje i przez lata zbudować z nim więź, która sprawi, że te zalecenia dotyczące stylu życia i farmakoterapii będą przez niego realizowane" – dodał dr Tomasik.

Konsultant krajowy w dziedzinie kardiologii prof. Jarosław Kaźmierczak powiedział, że w Polsce 94 proc. wydatków na pacjentów z niewydolnością serca jest związana z ich hospitalizacją, tymczasem w innych krajach Europy jest to przesunięte w kierunku leczenia ambulatoryjnego.

"Musimy robić wszystko, aby zmienić strukturę opieki nad pacjentem z niewydolnością serca, aby była ona lepsza w lecznictwie ambulatoryjnym. Do tego potrzeba nie tylko świadomość, profilaktyka, współdziałanie lekarzy różnych specjalności, ale też wsparcie rządu, Senatu i Sejmu, bo musimy zmienić system opieki. Musi być współpraca między poszczególnymi jednostkami: szpitalem, specjalistą i lekarzem rodzinnym" - mówił prof. Kaźmierczak.

Dodał, że od tego roku realizowany jest "Program Koordynowanej Opieki nad Chorym po Zawale Serca", a program prewencji i leczenia niewydolności serca jest z nim ściśle skorelowany.

Tomasz Bździkot/PAP/bp

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Sylwia Paszkowska z Radia Kraków wyróżniona podczas gali Lodołamacze 2026

  • Węzeł, który "wybacza" kierowcom. Duże zmiany na S7 przed Wszystkimi Świętymi

  • Ktoś chce potajemnie wywozić dzieci ze szkół? Absurdalna teoria wywołała panikę wśród rodziców

  • Bartosz Bocheńczak (Konfederacja): Mimo "wtopy" przy wyborach w Krakowie, wystartuję do Sejmu

  • OFICJALNIE | Kraków gospodarzem Mistrzostw Świata Kobiet Amp Futbol 2027!

  • Tarnów większy o sąsiednie miejscowości? Gmina Tarnów nie chce o tym słyszeć