Wtorek, 27 paź 6 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

W grudniu proces b. prezesa SA w Krakowie Krzysztofa S.

Na 13 grudnia Sąd Okręgowy w Rzeszowie wyznaczył termin rozpoczęcia procesu b. prezesa Sądu Apelacyjnego w Krakowie Krzysztofa S. Jest on oskarżony o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, przyjmowanie korzyści majątkowych i pranie brudnych pieniędzy.

W grudniu proces b. prezesa SA w Krakowie Krzysztofa S.
fot: pixabay

Rzeczniczka Sądu Okręgowego w Rzeszowie Marzena Ossolińska-Plęs poinformowała PAP, że wyznaczone wcześniej terminy na listopad są nieaktualne z powodu choroby obrońcy oskarżonego.

Jak dodała, obrońca Krzysztofa S. przedstawił sądowi stosowne zaświadczenie od uprawnionego lekarza, z którego wynika, że do 12 grudnia br. nie może on uczestniczyć w rozprawach.

W związku z tym terminy listopadowe (22, 23, 29 i 30 listopada) są nieaktualne, natomiast terminy rozpraw wyznaczone na 13 i 14 grudnia są nadal aktualne.

Prokuratura zarzuciła Krzysztofowi S. udział w zorganizowanej grupie przestępczej, na czele której miał stać inny podejrzany w tej sprawie - dyrektor Sądu Apelacyjnego w Krakowie Andrzej P.

Krzysztof S. odpowie też za niedopełnienie obowiązków prezesa Sądu Apelacyjnego w Krakowie i przyjmowanie korzyści majątkowych znacznej wartości w kwocie nie mniejszej niż 376,3 tys. zł.

Korzyści te - według śledczych - były przyjmowane przez byłego prezesa SA w Krakowie jako zapłata za realizację rzekomych zamówień na opracowania teoretyczne; otrzymywał on je w zamian za przychylność dla pozostałych członków zorganizowanej grupy przestępczej oraz brak realizacji obowiązków prezesa sądu i w ten sposób umożliwienie pozostałym podejrzanym przywłaszczenia co najmniej 21 mln zł na szkodę SA w Krakowie.

Prokuratura oskarżyła Krzysztofa S. także o pranie brudnych pieniędzy i poświadczanie nieprawdy w dokumentach.

Oskarżenie Krzysztofa S. było możliwe po tym, gdy 20 marca 2017 r. Sąd Dyscyplinarny przy Sądzie Apelacyjnym w Łodzi uchylił na wniosek prokuratury immunitet sędziemu. W uchwale tej Sąd Dyscyplinarny nie uwzględnił jednak wniosku prokuratury o wyrażenie zgody na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie b. prezesa. Prokurator zaskarżył tę część rozstrzygnięcia do Sądu Najwyższego.

SN uwzględnił zażalenie prokuratury i 8 czerwca podjął uchwałę o wyrażeniu zgody na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie Krzysztofa S. Jeszcze tego samego dnia b. prezes został zatrzymany, a 10 czerwca sąd wyraził zgodę na jego aresztowanie.

Wątek dotyczący b. prezesa SA w Krakowie został wyłączony ze śledztwa dot. domniemanej korupcji w tym sądzie prowadzonym przez rzeszowską prokuraturę regionalną. Zarzuty w tej sprawie usłyszało dotychczas 16 osób, z których 8 przebywa w aresztach.

Mają oni zarzuty m.in. udziału w tej samej grupie przestępczej, co b. prezes i b. dyrektor sądu. Oprócz nich – według prokuratury – w skład grupy wchodzili również m.in. główna księgowa tego sądu - Marta K., dyrektor Centrum Zakupów Dla Sądownictwa - Marcin B. oraz przedsiębiorcy, którzy wystawiali na rzecz Sądu Apelacyjnego w Krakowie fikcyjne faktury VAT i inne dokumenty poświadczające rzekome wykonanie zleceń na rzecz tego sądu w celu uzyskania nienależnych środków pieniężnych.

Zdaniem prokuratury grupa zajmowała się przywłaszczaniem środków pieniężnych przekazywanych przez Skarb Państwa do dysponowania Sądowi Apelacyjnemu w Krakowie. Grupa miała też dokonywać przestępstw "przeciwko wiarygodności dokumentów oraz przeciwko obrotowi gospodarczemu".

Akt oskarżenia przeciwko byłemu prezesowi krakowskiego SA przygotował w sierpniu br. Wydział Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej. Najpierw akt oskarżenia trafił do Sądu Okręgowego w Krakowie, ale ten zwrócił się do SN o przekazanie sprawy do rozpoznania innemu równorzędnemu sądowi. Powodem takiego stanowiska - jak argumentował sąd w Krakowie - jest dobro wymiaru sprawiedliwości, gdyż sąd okręgowy podlega prezesowi sądu apelacyjnego; sędziowie musieliby więc sądzić swojego byłego przełożonego.

W efekcie sprawa trafiła do Sądu Okręgowego w Rzeszowie.

(PAP/ko)

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Zmiany na S7 w Krakowie. Jeszcze przed Wszystkimi Świętymi kierowcy pojadą estakadami w Mistrzejowicach

  • Ktoś chce potajemnie wywozić dzieci ze szkół? Absurdalna teoria wywołała panikę wśród rodziców

  • Bartosz Bocheńczak (Konfederacja): Mimo "wtopy" przy wyborach w Krakowie, wystartuję do Sejmu

  • OFICJALNIE | Kraków gospodarzem Mistrzostw Świata Kobiet Amp Futbol 2027!

  • Tarnów większy o sąsiednie miejscowości? Gmina Tarnów nie chce o tym słyszeć

  • Carlos Santana po raz pierwszy w Krakowie!