Do rywalizacji stanęło kilkanaście dziewcząt z Podhala. Rywalizowały w najróżniejszych konkurencjach.
Posłuchaj jednego z jurorów
Układanie kupy siana, sznurowanie gorsetów, klepanie moskoli i dojenie krowy - to tylko niektóre konkurencje jakie musiały przejść kandydatki do tytułu Nojśwarniyjsyj Góralecki. Kilkanaście dziewcząt z całego Podhala, ale i ze Spisza rywalizowało w Białym Dunajcu o koronę najrezolutniejszej góralki. Jury na różne sposoby testowało kandydatki i sprawdzało, która z nich odziedziczy koronę po poprzedniczce. Kandydatki były zgodne, że wszystkie konkurencje są trudne ale najwięcej problemu sprawiły zawody w kręceniu powroza z siana.
Wcześniej w Białce Tatrzańskiej wybrano mistera górali - czyli Harnasia Roku. Wybory Nośwarniyjsyj Góralecki to jedna z najważniejszych imprez XI Tatrzańskich Wici.
Przemysław Bolechowski/kp