Krakowscy urzędnicy nie dostaną w tym roku nagród - dowiedziało się Radio Kraków.
Władze miasta po raz pierwszy od lat zrezygnowały z nagradzania swoich pracowników. Powód jest prozaiczny - oszczędności. Jak dowiedziała się nasza reporterka, Joanna Porębska, podobnie może być w urzędzie marszałkowskim.
Pustki w kasie Krakowa skłoniły władze miasta do dużych oszczędności, ale tym razem nie skończyło się na obcinaniu wydatków na poszczególne zadania. Zaciskanie pasa dotknie też urzędników, również tych, którzy wykazali się szczególnymi osiągnięciami w pracy. Pracownikom magistratu pozostaje tylko wspomnienie po zeszłorocznym hojnym nagradzaniu, na które wydano niecałe 4 mln zł.
Dodatkowych pieniędzy za rzetelność i ciekawe inicjatywy nie zobaczą też najprawdopodobniej urzędnicy marszałka . W ubiegłym roku samorząd województwa wynagrodził prace urzędników, przekraczającą zakres ich obowiązków, kwotą prawie 2 mln zł ...
Pracownicy marszałka nie mogą też liczyć na premie, ponieważ tye w urzędzie w ogóle nie są wypłacane. W magistracie premie otrzymują tylko pracownicy zatrudnieni na stanowiskach pomocniczych i pracownicy obsługi. W tamtym roku urząd miasta wydał na premie 800 tysięcy złotych.
Joanna Porębska/ bp