Wtorek, 27 paź 6 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Uczniowie i hokeiści Comarch Cracovii mają spory problem z dojazdem na lodowisko

- Miasto powinno wspierać dzieci, nie utrudniać im życie – tak rodzice uczniów uczęszczających w ramach WF na miejskie lodowisko, komentują wprowadzenie zakazu wjazdu dla autobusów na ulicę Siedleckiego. Co więcej, problem dotyka także... hokeistów Comarch Cracovii.

Uczniowie i hokeiści Comarch Cracovii mają spory problem z dojazdem na lodowisko
By James Carl - Praca własna, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=10397450

Dotychczas autobusy z uczniami pierwszych i drugich klas podjeżdżały pod samą bramę lodowiska. ZIKiT - na prośbę okolicznych mieszkańców - ustawił jednak na jezdni progi zwalniające i zamknął ulicę dla autobusów. Teraz dzieci z pełnym ekwipunkiem muszą pokonywać trasę z przystanku przy Galerii Kazimierz.

- Zaniepokoiło mnie to z kilku względów. Najważniejsza jest kwestia bezpieczeństwa. Dotychczas było tak, że autobus podjeżdżał pod lodowisko, dzieci wysiadały i miały do przejścia kilka metrów. Teraz droga się wydłuży. Nasze dzieci są małe. To 1 i 2 klasa. Mój syn ma 7 lat. Torby, które taszczą, są ciężkie. Oni ze sobą noszą wszystko - łyżwy, kaski i ubrania - mówi pani Monika, mama drugoklasisty.

Problem dotyczy także dojeżdżających na lodowisko hokeistów Comarch Cracovii. Dariusz Guzik, dyrektor ds. marketingu i PR Pasów mówi, że sytuacja była sporym zaskoczeniem dla klubu. "Nie wyobrażam sobie, by nasi zawodnicy, drużyny gości i uczniowie spacerowali z torbami po mieście, bo nie mogą podjechać pod lodowisko. W tej sprawie skierowaliśmy do ZIKiT-u pismo z prośba o zmianę organizacji ruchu" - dodaje. 

To jest efekt uboczny zmian, które tam wprowadziliśmy na prośbę mieszkańców - mówi Michał Pyclik z ZIKiTu - mieszkańcy oczekują od nas uspokojenia ruchu na ul. Siedleckiego i przyległych uliczkach, bo samochody jeździły tam zbyt szybko i dochodziło do niebezpiecznych sytuacji. W związku z tym zamontowaliśmy progi zwalniające a wówczas nie mogą się tam pojawiać autobusy powyżej 3,5 tony, które by zniszczyły te progi.

Michał Pyclik z Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu dodaje, że urzędnicy otrzymali z klubu sygnał o kłopotach związanych z zakazem wjazdu i zapewnia, że liczy na wspólne rozwiązanie spornej kwestii.

(Jakub Kusy/ko)

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • "W kręgu nauki" Audycja z 31.10. 2026 r.

  • Jedno przedszkole uratowane, trzy nadal zagrożone. Prezydent Nowego Sącza zmienia plany

  • Sylwia Paszkowska z Radia Kraków wyróżniona podczas gali Lodołamacze 2026

  • Węzeł, który "wybacza" błędy kierowcom. Duże zmiany na S7 przed Wszystkimi Świętymi

  • Ktoś chce potajemnie wywozić dzieci ze szkół? Absurdalna teoria wywołała panikę wśród rodziców

  • Bartosz Bocheńczak (Konfederacja): Mimo "wtopy" przy wyborach w Krakowie, wystartuję do Sejmu