Ruchome schody na Rondzie Mogilskim w Krakowie wreszcie przestaną się psuć. Ruszyły długo oczekiwane prace przy ich zadaszeniu. Od początku istnienia nowego Ronda, czyli od 2008 roku, ruchome schody częściej się psuły, niż służyły pieszym.
Powodem było działanie deszczu, śniegu i mrozu. Naprawy okazywały się nieskuteczne. W końcu zdecydowano, że znajdą się pod dachem.
Robotnicy zajmują się teraz schodami od ulicy Mogilskiej. Piesi, aby zejść na dolny poziom Ronda, muszą korzystać z windy. Prace nad zadaszeniem wszystkich schodów potrwają do lutego przyszłego roku. Kosztami urząd miasta podzieli się z firmą, która feralne schody wyprodukowała.
Wcześniej, przez kilka lat trwały przepychanki, kto powinien je naprawiać: firma na zasadzie gwarancji, czy Kraków na własny koszt. Obie strony doszły w końcu do porozumienia.
(Maciej Skowronek/ko)