Mowa o terenie leżącym w widłach ulic Dobrego Pasterza i Bohomolca. Ten niemal 3-hektarowy kawałek ziemi należy w tej chwili do Mistrzejowic, jednak radni z sąsiedniego Prądnika Czerwonego, chcieliby przyłączyć go do swojej dzielnicy. Sprawą wkrótce ma zająć się komisja dialogu Rady Miasta Krakowa.
Radny dzielnicy XV Jakub Cieśla podkreśla, że Mistrzejowice nie oddadzą swojej ziemi. Zakusy kolegów z Prądnika Czerwonego są dla niego niezrozumiałe. "Nie można robić ze swojej dzielnicy księstwa i próbować odebrać kawałek dzielnicy innym mieszkańcom. Absurdalne jest w tym momencie mieszanie ludziom w głowach. Mieszkańcy mają świadomość przynależenia do dzielnicy Mistrzejowice. Dzieci uczęszczają do szkoły, która leży na terenie naszej dzielnicy" - mówi.
Zarzuty te odpierają jednak radni z Prądnika Czerwonego. Jak podkreślają, to sami mieszkańcy wystąpili do nich z prośbą o zmianę granic.
fot: G. Krzywak
(Grzegorz Krzywak/ko)