Jedna osoba nie żyje, a sześć, w tym troje dzieci, trafiło do szpitala z objawami zatrucia tlenkiem węgla. Do zdarzenia doszło wieczorem przy ul. Jurajskiej w Jerzmanowicach w Małopolsce. Przyczyną tragedii była najprawdopodobniej awaria piecyka gazowego – mówi Sebastian Woźniak. rzecznik małopolskiej Państwowej Straży Pożarnej
Strażacy wskazują, że najczęstszymi przyczynami zatruć czadem są: niewłaściwa praca urządzeń gazowych, niedrożność przewodów wentylacyjnych dymowych i spalinowych, niezapewnienie dostatecznej ilości powietrza w pomieszczeniu.
Dokładne przyczyny zdarzenia w Jerzmanowcach wyjaśni prokurator.
Tlenkiem węgla zatruło się siedem osób - sześć z nich (troje dorosłych i troje dzieci) trafiło do szpitala, a jedna (39-letni mężczyzna) zmarł mimo reanimacji.
Na miejscu są trzy zastępy straży pożarnej. O zdarzeniu poinformował rzecznik prasowy małopolskiej Państwowej Straży Pożarnej Sebastian Woźniak.
Kamil Wszołek/bp