Słowacka Horska Slużba będzie pomagać TOPR-owi w akcjach wymagających użycia śmigłowca. Polscy ratownicy nie mają maszyny - podczas wczorajszej akcji w rejonie Kościelca śmigłowiec miał awarię.
Posłuchaj naczelnika TOPRu
Ratownikom TOPR przyszli z pomocą funkcjonariusze Straży Granicznej, którzy pożyczyli im komplet łopat do wirnika. Dzięki temu śmigłowiec może być naprawiony już dzisiaj.
Śmigłowiec został uszkodzony w środę podczas akcji ratunkowej w rejonie Kościelaca. Pilot musiał wylądować niedaleko Zielonego Stawu w dolinie Gąsienicowej. Okazało się, że uszkodzona została jedna z łopat wirnika głównego. Zawinił, najprawdopodobniej, kamień, który podczas lotu uderzył w maszynę.
Pożyczenie łopat nośnych dla śmigłowca TOPR to tymczasowe rozwiązanie. Docelowo ratownicy chcą naprawić uszkodzoną w czasie akcji ratunkowej jedną z łopat nośnych maszyny. Do tego czasu śmigłowiec Sokół będzie korzystał z zastępczego kompletu. TOPR już organizuje transport wypożyczonych łopat do Zakopanego a potem w Tatry w rejon Zielonego Stawu na Hali Gąsienicowej gdzie obecnie czeka na naprawę maszyna .
Podczas akcji ratunkowej pilot musiał tam lądować awaryjnie. Dzięki jego umiejętnościom maszynę udało się posadzić bez problemów.
Jan Krzysztof naczelnik TOPR uspokajał że w razie potrzeby ratownicy będą korzystać ze słowackiego śmigłowca.
Przemek Bolechowski/bp