Tłumy powitały wschód słońca i najdłuższy dzień w roku na Kopcu Krakusa w Krakowie. Mieszkańcy tradycyjnie już sprawdzali prawdziwość jednej z legend. Według niej, gdy 21 czerwca około 4:30 staniemy na Kopcu Krakusa, zobaczymy słońce wschodzące nad Kopcem Wandy. Podczas zachodu słońca - odwrotnie. To podanie ma potwierdzać, że dwa kopce są celtyckimi solarnymi.
Posłuchaj krakowian
Choć powszechnie wiadomo, że legenda ma niewiele wspólnego z prawdą, z roku na rok chętnych do wspólnego obserwowania wschodu przybywa. "Rewelacyjna atmosfera. W tamtym roku było ładniejsze, ale to nie przeszkadza. Za rok i tak będę. Nie jestem zawiedziona. Widać. Już wychodzi, widać na chmurkach jak dzień wstaje. Można tylko się cieszyć" - mówili krakowianie zebrani na Kopcu Krakusa.
Do wspólnego powitania astronomicznego lata zaprosiło mieszkańcow Krakowa już po raz XVI stowarzyszenie Podgórze.pl, w ramach Podgórskich Wschodów Słońca.
(Magdalena Zbylut/ko)