Pięciu mężczyzn powiązanych ze środowiskiem pseudokibiców trafiło w ręce małopolskich policjantów, po tym jak w mieszkaniu jednego z bandytów znaleziono marihuanę i amfetaminę a także maczety i kominiarki. A w samochodzie jednego z nich policja znalazła miecz samurajski z 50-centymetrowym ostrzem. Mężczyzna tłumaczył, że miecz służy mu do samoobrony. Cała piątka usiądzie na ławie oskarżonych.
W arsenale broni oprócz miecza, znalazł się tasak, nóż i karczowniki. Posiadacze niebezpiecznych narzędzi odpowiedzą przed sądem. Zarzuty karne postawiono także 23-latkowi, do którego należały znalezione przez policjantów narkotyki.
To już kolejna odłosna walki ze stadionowymi chuliganami i bandytami. Tylko przez pół roku krakowscy policjanci sporządzili niemal sto wniosków do sądu o ukaranie osób, przy których znaleziono niebezpieczne narzędzia. W 49 przypadkach zapadły wyroki skazujące.
policja/jg