Wtorek, 27 paź 2 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Tandetna reklama na Rynku Głównym kłuje w oczy krakowian

Pomiędzy kościołem św. Wojciecha a Wieżą Ratuszową pojawiła się podświetlana, metalowa konstrukcja, owinięta banerem, której punktem centralnym jest... japoński samochód. Krakowianie spacerujący po płycie Rynku przecierają oczy ze zdumienia.

Tandetna reklama na Rynku Głównym kłuje w oczy krakowian
fot: G. Krzywak

- To przedziwne, aluminiowe ożebrowanie nie bardzo mi się podoba. Nie pasuje to. Za dużo tutaj jest metalu. Tu są zabytki. Rynek to miejsce historyczne. Tutaj widzimy jednak element dość nowoczesny. On nie pasuje do tej architektury - mówią krakowianie.

Samochodowa reklama znalazła się na Rynku w związku z Międzynarodowym Festiwalem Literatury im. Josepha Conrada. Producent reklamowanego samochodu to jeden ze sponsorów imprezy, którą organizuje Krakowskie Biuro Festiwalowe, a więc jednostka krakowskiego Urzędu Miasta. 

"Władze Krakowa wykorzystują Rynek Główny jako źródło zarobku z niezbyt estetycznych reklam" - uważa Kacper Kępiński ze stowarzyszenia Przestrzeń-Ludzie-Miasto. Jak podkreśla, KBF traktuje tę przestrzeń jako jedną z najcenniejszych pozycji w ofercie sponsorskiej. "To jest po prostu czysta komercjalizacja tej przestrzeni. Nie sądzę, żeby za tym szły jakiekolwiek inne idee, a raczej chęć zarobku" - ocenia Kępiński. 

Tymczasem urzędnicy bronią kontrowersyjnej reklamy. Jak wyjaśnia Michał Zalewski z Krakowskiego Biura Festiwalowego, specyficzna parkingo-reklama to wynik umowy ze sponsorem, który pomaga finansowo przy niektórych wydarzeniach kulturalnych w mieście. "Podczas realizacji wydarzeń, które realizuje KBF, często współpracujemy z partnerami. To przykład takiej wielkiej współpracy. Dzieki temu projektowi, nam udało się otrzymać od prywatnego przedsiębiorcy milion złotych na kulturę" - dodaje Zalewski.

Zdaniem przedstawiciela Biura, tego typu reklamy pojawiają się w wielu europejskich miestach, szczególnie w Niemczech. "Tam też za hojne wspieranie finansowe, sponsorzy oczekują hojnej ekspozycji. Mogę zapewnić, że w porównaniu z innymi miastami, nasza ekspozycja wcale nie jest nachalna" - podkreśla rzecznik prasowy KBF.

Sonda: 670

fot: G. Krzywak

(Grzegorz Krzywak/ko)

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Ktoś chce potajemnie wywozić dzieci ze szkół? Absurdalna teoria wywołała panikę wśród rodziców

  • Bartosz Bocheńczak (Konfederacja): Mimo"wtopy" przy wyborach w Krakowie, wystartuję do Sejmu

  • OFICJALNIE | Kraków gospodarzem Mistrzostw Świata Kobiet Amp Futbol 2027!

  • Tarnów większy o sąsiednie miejscowości? Gmina Tarnów nie chce o tym słyszeć

  • Carlos Santana po raz pierwszy w Krakowie!

  • Małopolski Sejmik apeluje do Lwowskiej Rady Obwodowej o wycofanie uchwały ws. UPA