Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Szantażował firmę energetyczną; grozi mu do pięciu lat więzienia

Do pięciu lat więzienia grozi mieszkańcowi Piły, który dzięki uzyskaniu dostępu do rozmów klientów z jedną z firm energetycznych, szantażował ją, żądając okupu w wysokości 10 tys. zł. Postępowanie w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Okręgowa w Krakowie.

 Szantażował firmę energetyczną; grozi mu do pięciu lat więzienia
Zdjęcie ilustracyjne / fot. Marek Lasyk

Jak poinformował we wtorek rzecznik tej prokuratury Janusz Hnatko, zatrzymanemu przez policję 37-letniemu Mariuszowi B. przedstawiono zarzut stosowania wobec osób reprezentujących te firmy groźby bezprawnej.

Według rzecznika podejrzany przyznał się do popełnienia przestępstw. Podczas przesłuchania wyjaśnił, że do pobrania danych w postaci nagrań rozmów pracowników firmy z klientami doszło wskutek zbiegu okoliczności. Grając wieczorem w grę komputerową jego system ujawnił numer IP, z którego był skanowany jego komputer. Będąc informatykiem z zamiłowania, pod wskazanym adresem natrafił na katalog z plikami audio i chciał sobie ich posłuchać, zakładając, że są to sample muzyczne.

"Zassał więc wskazane dane i udał się na spotkanie z kolegami, aby wspólnie spożywać alkohol. Gdy po kilku godzinach powrócił, okazało się, że ściągnięte pliki zawierają nagrania z firm. Podejrzany, wykorzystując sytuację, wpadł na pomysł, że zażąda od pokrzywdzonych instytucji gratyfikacji pieniężnej w zamian za wykasowanie i nierozpowszechnianie pobranych przez siebie danych" - relacjonował prokurator.

Szantażysta skontaktował się z infolinią pokrzywdzonej firmy i postawił pracownikom call-center ultimatum, że ujawni mediom informację, w jaki sposób wszedł w posiadanie nagrań, jeśli nie dostanie 100-200 zł.

"Wobec braku pozytywnej reakcji ze strony pokrzywdzonej spółki następnego dnia podbił stawkę do 10 tys. zł – chcąc wyłudzone w ten sposób środki przeznaczyć na implanty zębów. Wszelkie plany podejrzanego spełzły ostatecznie na niczym, albowiem wkrótce został zatrzymany przez policję, która ujawniła w jego miejscu zamieszkania szereg elektronicznych nośników informacji, w tym między innymi dysk twardy +ukryty+ w jego spodenkach, będących jedynym elementem garderoby, w jakim go zastano" - tłumaczył rzecznik prokuratury.

Podczas przeszukania mieszkania policjanci odkryli, że podejrzany zniszczył dysk, który zawierał część skopiowanych danych, aby nie dostały się one w niepowołane ręce. Do tej pory nie pojawiły się informacje, żeby dane będące przedmiotem przestępstwa zostały rozpowszechnione.

Wobec podejrzanego – wskazał prokurator - zastosowano nieizolacyjny środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji. 

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam pismo od prezydenta Gibały"

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego