Wtorek, 27 paź 6 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Strzały w Kobierzynie: szpital nie będzie "twierdzą"

Dyrekcja szpitala psychiatrycznego w krakowskim Kobierzynie nie planuje wzmocnienia ochrony po wczorajszej strzelaninie.

Strzały w Kobierzynie: szpital nie będzie "twierdzą"
Fot: Maciej Skowronek

Wczoraj późnym wieczorem nieznany sprawca próbował zastrzelić Janusza K. ps "Bokserek". W szpitalu Janusz K. przebywał na obserwacji psychiatrycznej. Śledczy ustalili, że późnym wieczorem pacjent poszedł do toalety. Gdy stanął przy oknie, z zewnątrz padły strzały. Żaden z nich nie był celny.

Janusz K., pseudonim "Bokserek" opuścił dziś szpital psychiatryczny - dowiedziało się Radio Kraków. Komisja lekarska uznała, że nie jest konieczne leczenie. Mężczyzna opuścił placówkę w towarzystwie rodziny.

Posłuchaj Mariusza Ciarki z małopolskiej policji


Policja zorganizowała obławę i szuka napastnika. Zabezpiecza też ślady, przesłuchuje poszkodowanego i pracowników szpitala. Janusz K. kilka miesięcy temu został zatrzymany na lotnisku w Balicach. Próbował wnieść broń na pokład samolotu.

Przeczytaj: Balice: Mężczyzna próbował przemycić nielegalną broń

Jak dodaje Mariusz Ciarka, pacjent podczas przesłuchania stwierdził, że nie miał z nikim żadnych porachunków i atak był raczej przypadkowy. Mimo to dostał policyjną ochronę. Jak dowiedziało się Radio Kraków, "Bokserek" był już leczony w krakowskiej placówce. Dwa lata temu przebywał w szpitalu na oddziale dla najbardziej niebezpiecznych przestępców. Tych, których kierowano do szpitala, zamiast do więzienia, ze względu na niepoczytalność. Po terapii wyszedł na wolność, ale w ostatnim czasie sam ponownie zgłosił się na izbę przyjęć.

Jak dodaje dyrektor szpitala Stanisław Kracik, ten wczorajszy incydent bardzo źle wpłynął na pozostałych pacjentów. Ci jak wiadomo cierpią na zaburzenia psychiczne i ta sytuacja źle wpływa na ich samopoczucie i poczucie bezpieczeństwa. Są więc pod szczególną opieką lekarzy.

Janusz K. wielokrotnie miał konflikt z prawem. Ostatnio wdał się w awanturę w pubie, jednemu z klientów zniszczył samochód siekierą.

Dyrekcja szpitala psychiatrycznego w krakowskim Kobierzynie nie planuje po ostatnim wydarzeniu wzmocnienia ochrony. Dyrektor placówki Stanisław Kracik traktuje wczorajszą strzelaninę jako incydent i nie spodziewa się powtórki, tym bardziej, że nigdy wcześniej nie doszło tam do podobnego zdarzenia. Szpital w Kobierzynie jest kompleksem kilkunastu budynków, oddalonych od siebie o kilkadziesiąt metrów

Stanisław Kracik dodaje, że także dla samych pacjentów ważne jest, aby szpital nie był zamkniętą twierdzą. Takie trendy obowiązują już od dawna na zachodzie.

(Maciej Skowronek/ko)

Posłuchaj wypowiedzi


Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Sylwia Paszkowska z Radia Kraków wyróżniona podczas gali Lodołamacze 2026

  • Węzeł, który "wybacza" kierowcom. Duże zmiany na S7 przed Wszystkimi Świętymi

  • Ktoś chce potajemnie wywozić dzieci ze szkół? Absurdalna teoria wywołała panikę wśród rodziców

  • Bartosz Bocheńczak (Konfederacja): Mimo "wtopy" przy wyborach w Krakowie, wystartuję do Sejmu

  • OFICJALNIE | Kraków gospodarzem Mistrzostw Świata Kobiet Amp Futbol 2027!

  • Tarnów większy o sąsiednie miejscowości? Gmina Tarnów nie chce o tym słyszeć